Rybnik: młoda para zaatakowana przez nożownika pobrała się w szpitalu. "Byli zdesperowani"

Polska

Dramatyczna historia Sebastiana i Nicoli z Rybnika ma pozytywne zakończenie. Kilka godzin po tym, jak zostali zaatakowani przez 23-letniego nożownika podczas zaślubin, dokończyli ceremonię w szpitalu. Pastor odebrał od nich przysięgę na jednej ze szpitalnych sal. - Zaśpiewaliśmy im ciche "sto lat" i ciche "gorzko" - powiedział pastor Wojciech Walaszczyk z Centrum Chrześcijańskiego "Winnica".

Ślub odbył się około godz. 23 na terenie szpitala wojewódzkiego w Rybniku. Personel medyczny udostępnił na tę okoliczność jedno ze szpitalnych pomieszczeń. 

 

Jak powiedział pastor, państwo młodzi byli zdesperowani, żeby dokończyć ślubowanie. - Dokończyli przysięgę, wymienili się obrączkami, podpisali stosowne dokumenty. W ten sposób ogłosiłem ich mężem i żoną. Była późna godzina, zaśpiewaliśmy ciche "sto lat", ciche "gorzko", wszyscy się śmialiśmy, dzień zakończył się wielką radością i świętowaniem - powiedział pastor Wojciech Walaszczyk.

 

- Historia kończy się happy endem - podsumował pastor.

 

Napastnik znał pannę młodą

 

Zaatakowana kobieta znała nożownika ze spotkań w Centrum Chrześcijańskim "Winnica". W jego sprawie rok temu konsultowała się z policją.

 

- Mamy wiedzę, że pokrzywdzona była w ubiegłym roku w komendzie po poradę, ponieważ ten mężczyzna pisał do niej smsy, pisał rownież na Facebooku, ale te smsy nie miały charakteru gróźb ani stalkingu - powiedziała rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara.

 

Atak z zazdrości

 

Do ataku doszło w sobotę około godz. 17 w Centrum Chrześcijańskim "Winnica" w Rybniku. 23-latek zaatakował w trakcie wypowiadania przysięgi.

 

- Do ośrodka wtargnął mężczyzna i ranił dwie osoby - parę młodą, zadając obrażenia niezagrażające życiu, najprawdopodobniej powodując uraz szyi i barku. Zatrzymany przez policjantów mężczyzna był trzeźwy, jednak miał zostać jeszcze poddany badaniom pod kątem innych środków - powiedziała podinsp. Nowara.

 

Zaatakowany pan młody napisał na portalu społecznościowym: "Chciałem podziękować Bogu, bo w moim przypadku nóż ominął tętnicę szyjną o 5 milimetrów, a Nika miała dostać prosto w serce". 

  

Policjanci wstępnie podejrzewają, że podstawą ataku była zazdrość. 

 

Polsat News, polsatnews.pl

mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze