Prof. Szlajfer: Morawiecki wypowiada się na tematy, o których nie ma pojęcia

Polska

- Nie będę komentował tego, co mówił premier. Pan Mateusz Morawiecki wypowiada się na tematy, o których nie ma pojęcia - powiedział w programie "Prawy do Lewego" w Polsat News 2 Prof. Henryk Szlajfer, politolog i amerykanista, relegowany w 1968 z UW za działalność opozycyjną. Jak dodał, nie pojawił się na uroczystościach na UW, bo nie mógłby "stać biernie naprzeciw prezydenta Andrzeja Dudy".

Premier Mateusz Morawiecki otwierając w środę debatę pt. "Marzec’68. Ogólnopolski Ruch Społeczny Przeciw Komunizmowi" ocenił, że dziś "narracja, opowieść o Marcu'68 jest na pewnego rodzaju rozdrożu, a może nawet na bezdrożach" i była prezentowana inaczej niż powinna.

 

- Często dzisiaj słyszymy, że Marzec'68 powinien być naszym powodem do wstydu. Ja uważam, że przede wszystkim Marzec'68 dla Polski, dla Polaków, którzy walczyli o wolność, powinien być powodem do dumy, a nie powodem do wstydu - podkreślił szef rządu.

 

Jak ocenił, na wszystko to, co się wówczas działo, należy patrzeć przez pryzmat sytuacji społecznej i geopolitycznej, w której Polska się akurat znajdowała. Według premiera, "jest rzeczą jasną, że tamta sytuacja, tamto państwo nie było państwem niepodległym, państwem suwerennym".

 

- Było państwem, które swoje kroki polityczne, swoje działania społeczne i społeczno-polityczne uzależnia od kogo innego, uzależnia od innego mocarstwa, od Moskwy, od Związku Radzieckiego - zauważył.

 

"Niech uzgodnią narrację"

 

- Pan premier Morawiecki wypowiada się na tematy, o których nie ma pojęcia - odpowiedział prof. Szlajfer. - W związku z tym komentowanie zdań opartych na niewiedzy nie ma sensu. Nie będę komentował w związku z tym tego, co powiedział pan premier - dodał prof. Szlajfer, odnosząc się do fragmentów przemówienia szefa rządu. 

 

- A czym ma być ten marzec, jeśli chodzi o obóz rządzący, to niech uzgodnią między sobą narrację premier, prezydent i przywódcy rządzącej partii, ponieważ mamy do czynienia z pewną kakofonią przekazów - komentował profesor.

 

"Nie mógłbym stać biernie naprzeciw Dudy"

 

- Jestem tam, gdzie chcę być obecny - odpowiedział prof. Szlajfer na uwagę, że mało widuje się go w mediach. Jak dodał, "biorąc pod uwagę to wszystko, co się w kraju dzieje i to co zaczęło się dziać wokół sprawy Marca'68, czytając wypowiedzi będących częścią obozu władzy, złych i obrzydliwych, podjąłem decyzję bardzo prostą - mnie przy tym nie będzie".

 

- Między innymi nie było mnie wczoraj na Uniwersytecie Warszawskim przy tablicy mówiącej o wydarzeniach Marca’68. Dlatego, że ja, gdybym był tam, nie mógłbym stać biernie, stając naprzeciw prezydenta Dudy. A nie chciałem tego, wolałem w związku z tym nie być - podsumował.

 

Polsat News 2, polsatnews.pl

mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!