Dożywocie za morderstwa na tle seksualnym. Sławomir T. zabił dwie kobiety po wyjściu z więzienia

Polska
Dożywocie za morderstwa na tle seksualnym. Sławomir T. zabił dwie kobiety po wyjściu z więzienia
zdj. ilustracyjne/Polsat News

Na dożywotnie więzienie skazał w piątek Sąd Okręgowy w Radomiu 30-letniego mężczyznę, oskarżonego o zabójstwa na tle seksualnym dwóch młodych kobiet. Sławomir T. działał w tzw. warunkach recydywy. Wyszedł na wolność pod koniec kwietnia 2016 r. Kilka miesięcy później zamordował jedną kobietę, a następnie drugą.

Wyrok nie jest prawomocny.

 

Sławomir T. udusił swoje ofiary. Twierdził, że jedna z nich sprowokowała go do zabójstwa, bo kwestionowała jego męskość. Zgon drugiej kobiety miał - według niego - nastąpić przypadkiem, podczas stosunku płciowego.

 

O warunkowe przedterminowe zwolnienie Sławomir T. będzie mógł się najwcześniej ubiegać po 25 latach odbycia kary pozbawienia wolności.

 

Orzekając tak surową karę, sąd wziął pod uwagę, że Sławomir T. działał w tzw. warunkach recydywy. Już wcześniej był on bowiem prawomocnie skazany za podobne przestępstwa: usiłowanie zabójstwa i zgwałcenie kobiety, czyli czyny przeciwko życiu i zdrowiu oraz dobrom osobistym osoby pokrzywdzonej.

 

Mężczyzna był też karany m.in. za kradzieże, włamania, napaść na policjanta, znęcanie się nad bliskimi. W związku z połączeniem wyroków spędził w więzieniu 7,5 roku. Po odbyciu całości kary, wyszedł na wolność pod koniec kwietnia 2016 r. Kilka miesięcy później zamordował dwie młode kobiety. 

 

Kobiety poznane na portalach randkowych

 

Na tej postawie sąd uznał Sławomira T. za osobę niebezpieczną, stwarzającą zagrożenia dla innych. Według sądu, jedynie zastosowanie kary dożywotniego więzienia spełni w stosunku do oskarżonego cele prewencyjne.

 

Mężczyzna został zatrzymany po tym, gdy w listopadzie 2016 r. w podradomskim lesie znaleziono zwłoki 18-letniej mieszkanki Radomia. W trakcie przesłuchań wskazał miejsce ukrycia zwłok innej kobiety, 25-latki, która zaginęła kilka miesięcy wcześniej.

 

Sławomir T. poznał kobiety przez internet, na portalach z anonsami o treści seksualnej. Obydwie kobiety - jak podkreślała prokurator - wykazywały nieznaczne upośledzenie umysłowe, związane m.in. z przebytymi chorobami. Cechowała je skrytość i łatwowierność. Zdaniem biegłych, w chwili dokonywania zbrodni mężczyzna był poczytalny. 

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze