Jakie błędy pan popełnił? Misiewicz: na pewno trzeba było wcześniej skończyć studia

Polska

Bartłomieja Misiewicza nie ma w Ministerstwie Obrony Narodowej od wielu miesięcy, ale jego nazwisko wciąż pojawia się w debacie publicznej. Były rzecznik resortu w programie "Dobry wieczór Polsko" został zapytany, czy widzi jakieś błędy, które popełnił podczas swojej kariery politycznej. - Na pewno trzeba było wcześniej skończyć studia. Dzisiaj, z perspektywy czasu, traktuję to jako błąd – odparł.

 - Nie musiałem przerywać prawa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W tym roku będę bronił licencjat na politologii w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Będę się bronił w maju, piszę pracę odnośnie szczytu NATO – powiedział Misiewicz.

 

 

Grzegorz Jankowski zapytał byłego rzecznika MON, czy nie żałuje wyjścia do klubu w Białymstoku, w styczniu ubiegłego roku. Według dziennika "Fakt", Misiewicz miał "szastać pieniędzmi, nagabywać studentki i proponować pracę każdemu, kto rozpozna kim jest". 

 

– Nie pomyślałem, że te dwie godziny wyrwane z życia służbowego na wyjście ze znajomym do lokalu, zostaną tak przez media rozdmuchane.  Oczywiście tam szereg rzeczy zostało napisanych w sposób nieprawdziwy i kłamliwy. Dodatkowo jeszcze tego młodego człowieka wykorzystano i posłużono się nim do ataku na mnie – powiedział Misiewicz.

 

"Posiadałem fundusz reprezentacyjny, ale nie wydałem ani jednej złotówki"

 

- Poseł Misiło chce wiedzieć, czy pan kupował narkotyki, przy okazji korzystając z karty służbowej? - zapytał swojego gościa Jankowski.     

 

- Ja traktuję naprawdę poważnie to, co Pan Misiło powiedział, z racji tego, że jest posłem na Sejm RP. Takie wypowiedzi w ogóle nie powinny mieć miejsca. Myślę, że już w przyszłym tygodniu na pewno ten pozew zostanie złożony. Będzie dotyczył nie tylko publicznych przeprosin, ale także będę oczekiwał, że pan Misiło wpłaci odpowiednią kwotę na cele charytatywne - odpowiedział były rzecznik MON.

 

Misiewicz dodał, że nie posiadał służbowej karty kredytowej. - Posiadałem fundusz reprezentacyjny, ale nie wydałem ani jednej złotówki. Ja bym chciał dzisiaj wiedzieć, na co, w tym samym roku, pan Misiło ze swoją jedną pracownicą, wydał 172 tysiące złotych z pieniędzy służbowych - powiedział były rzecznik MON.

 

Dotychczasowe odcinki "Dobry wieczór Polsko" można oglądać w zakładce Nasze programy

 

polsatnews.pl

luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze