Martwa żubrzyca przy paśniku w Puszczy Białowieskiej. Jej pobratymcom ktoś spalił cztery brogi siana

Polska
Martwa żubrzyca przy paśniku w Puszczy Białowieskiej. Jej pobratymcom ktoś spalił cztery brogi siana
lasy.gov.pl/Tomasz Olejnicki/Agnieszka Laskowska-Ginszt

Przy paśniku w Nadleśnictwie Hajnówka znaleziono w miniony weekend martwego żubra. Okazało się, że to samica. Specjaliści ustalili, że krowa mogła paść ze starości. W tym samym rejonie Lasów Państwowych doszło do pożaru zapasów siana dla żubrów. Strażacy ugasili cztery brogi, ale uratowanych zapasów zwierzęta nie zjedzą ze względu na zapach spalenizny.

Martwego żubra znalazł leśniczy ds. łowiectwa z Nadleśnictwa Hajnówka należącego do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku. Okazało się, że przy paśniku dla zwierząt leży martwa, pokryta śniegiem samica żubra. Leśniczy ustalił, że była to krowa, która prawdopodobnie padła ze starości.

 

Przyrodnicy sprawdzą przyczynę śmierci

 

Jak każde takie zdarzenie, także i to zostało zgłoszone do Białowieskiego Parku Narodowego, który sprawuje opiekę weterynaryjną nad tymi zwierzętami w całej Puszczy Białowieskiej. Przedstawiciele parku pobrali próbki do analiz laboratoryjnych, aby dokładnie określić przyczynę śmierci zwierzęcia.

 

Zima to okres, kiedy żubry koncentrują się w większe stada liczące od kilkunastu do kilkudziesięciu osobników, niekiedy jest ich nawet ponad sto. Grupują się wokół miejsc dokarmiania i w pobliżu wodopojów.

 

Na przełomie zimy i wiosny ugrupowania zimowe zaczynają się rozpadać na mniejsze grupy. Opuszczają wtedy miejsca dokarmiania i rozpoczynają wędrówki po całej Puszczy Białowieskiej w poszukiwaniu naturalnego żeru.

 

Od wiosny grupy żubrów liczą zwykle nie więcej niż 20 osobników. Młode samce, chcące się usamodzielnić, tworzą grupy kawalerów, zaś najstarsze byki chodzą samopas. Ciężarne krowy, tuż przed wycieleniem, odłączają się od stada i w ustronnym, cichym miejscu rodzą potomstwo.

 

Ktoś spalił żubrom siano na zimę


Siano przeznaczone do żubrów spłonęło z kolei w leśnictwie Sacharewo w nadleśnictwie Hajnówka poinformowało we wtorek Nadleśnictwo Hajnówka. Cztery brogi siana zostały przygotowane przez leśników specjalnie na zimowe dokarmianie żubrów. Siano skoszono na "Dubińskich łąkach" i w 2017 r. przygotowano do wysuszenia w stogach, w miejscu chętnie odwiedzanym przez żubry.

 

Mimo że siano nie spaliło się całkowicie, to ze względu na zapach spalenizny, nie nadaje się już do karmienia zwierząt.

 

Leśnicy szacują, że straty wynoszą około tysiąca złotych, dochodzenie w sprawie podpalenia, do którego doszło w piątek 2 marca prowadzi policja.

 

- To nie jest jakaś bardzo istotna strata, takich poletek i brogów na terenie nadleśnictwa Hajnówka jest znacznie więcej. Środki przeznaczone na dokarmianie tych zwierząt są znacznie większe niż strata, którą ponieśliśmy - powiedział polsatnews.pl Jarosław Krawczyk, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku. Według niego nie ma zagrożenia, że żubry będą cierpieć głód.

 

Żubry to największe ssaki europejskie. To także symbol Puszczy Białowieskiej. Według najnowszych danych inwentaryzacyjnych stado białowieskie liczy ponad 600 osobników. A w całej Polsce żyje obecnie około 1700 żubrów.

 

Nadleśnictwo Hajnówka jest partnerem projektu "Kompleksowa ochrona żubra przez Lasy Państwowe" finansowanym w całości ze środków Funduszu Leśnego.

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze