Przyszła na galę Oscarów w tej samej sukience co 56 lat wcześniej. I znów błyszczała

Kultura
Przyszła na galę Oscarów w tej samej sukience co 56 lat wcześniej. I znów błyszczała
PAP/EPA/Mike Nelson
Rita Moreno z córką Fernandą Luisą Gordon

Chociaż aktorka Rita Moreno na tegorocznej gali Oscarów nie walczyła o nagrodę, o jej kreacji mówi się tyle, co o strojach największych gwiazd Hollywood. Moreno przyszła bowiem na uroczystość w tej samej sukience, w której wystąpiła 56 lat temu. 30-letnia wówczas aktorka odebrała wtedy statuetkę za najlepszą rolę drugoplanową w filmie "West Side Story".

- Tę sukienkę miałam na sobie w 1962 roku, kiedy dostałam Oscara - mówiła Moreno reporterce ABC News. Dodała, że nie spodziewała się wówczas wygranej i była pewna, że statuetka powędruje do Judy Garland (za rolę w filmie "Wyrok w Norymberdze" - red.).

 

 

Wybór kreacji spodobał się wielu magazynom modowym. To najlepszy dowód na to, że noszenie tej samej rzeczy przez lata nie jest niczym obciachowym - zauważyły.

 

O tym, że aktorka przyjdzie na galę w tej samej sukience poinformowała wcześniej jej córka Fernanda Gordon. Informację podchwycili w niedzielę użytkownicy mediów społecznościowych. Jedyną różnicą w sukience był dekolt - z odkrytymi ramionami, a nie jak w latach 60. pod szyję. Prawdopodobnie sukienka została więc lekko przerobiona.

 

 

Rita Moreno ma 87 lat. Za rolę Anity w musicalu "West Side Story" dostała nie tyko Oscara, ale i Złotego Globa. Ostatnio można ją było oglądać w serialu komediowym "One day at a time". 

 

Aktorki skradły show prowadzącemu

 

Oszczędnością na tegorocznej gali pochwaliła się też Tiffany Haddish. Aktorka powiedziała, że ma na sobie tę samą sukienkę, w której wystąpiła m.in. w listopadzie ubiegłego roku podczas stand-upu w programie Saturday Night Live.

 

Prawdziwym hitem wśród widzów była jednak nie kreacja, ale przemowa Tiffany Haddish i Mai Rudolph, które wręczały nagrody w kategoriach najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny i krótkometrażowy film aktorski. Ich występ przez wielu internautów został uznany za najzabawniejszy moment wieczoru, a niektórzy domagali się, żeby aktorki poprowadziły następną galę albo natychmiast zamieniły się rolami z prowadzącym Jimmym Kimmelem.

 

polsatnews.pl

mta/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze