Stado lwów rzuciło się na kobiety z dziećmi w angielskim Parku Safari

Świat
Stado lwów rzuciło się na kobiety z dziećmi w angielskim Parku Safari
YouTube/ExpressandStarNews

Kilka lwów zaatakowało dwie kobiety, które z dwójką dzieci zwiedzały West Midlands Safari Park w angielskim Bewdley. Kobiety na szczęście siedziały zamknięte w Hyundaiu i30, ale lwy próbowały dostać się do środka. Zwiedzający mogli opuścić park dopiero po blisko godzinie. Jedna z kobiet nagrała atak lwów.

28-letnia Jaz Reynolds wraz z 23-letnią przyjaciółką Abi Tudge i dwójką dzieci zwiedzała park w czwartkowe popołudnie. Pobudzone zwierzęta natarły na samochód, którym poruszały się kobiety.


Po ataku na masce auta pozostały wgłębienia i zarysowania po potężnych łapach i pazurach lwów.

 

"Jeden z lwów wskoczył na maskę, a inny na dach" 


Zwiedzający West Midlands Safari Park utknęli w hyundaiu, gdyż pracownicy parku, zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, musieli zamknąć bramy - lwy podeszły zbyt blisko wyjść. Turyści spędzili w samochodzie blisko godzinę i właśnie wtedy doszło do ataku.


Abi Tudge powiedziała, że bała się, iż okna samochodu nie wytrzymają naporu ważących od 150-180 (samice) do 200 kg (samce) kotów.


- Jeden z lwów wskoczył na maskę, a inny na dach - opowiadała Jaz Reynolds.

 

 

"Gościom nie zagrażało jakiekolwiek niebezpieczeństwo" 


Rzeczniczka West Midlands Safari Park potwierdziła, że zamknięto bramy wyjściowe, gdyż zwierzęta znajdowały się zbyt blisko nich i istniało zagrożenie, że lwy przedostaną się na zewnątrz.


Wyjaśniła, że lwy są w trakcie dobierania się w pary, ale nic nie wskazywało na to, że mogą się z tego powodu pojawić jakieś problemy wpływające na bezpieczeństwo.


Przekonuje, że zwierzęta są stale monitorowane przez przeszkolony personel. - Gościom nie zagrażało jakiekolwiek niebezpieczeństwo– zapewniła rzeczniczka parku.


expressandstar.com, BBC

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze