Partia Razem przeciw pomysłowi MEN, by katecheci byli wychowawcami: to religijna indoktrynacja szkół

Polska

- Kategorycznie sprzeciwiamy się pomysłowi ministerstwa edukacji narodowej na radykalne wzmocnienie roli religii i roli katechetów w polskiej szkole - mówią liderzy partii Razem. Zwrócili się do szefowej MEN, aby wycofała nowelizację rozporządzenia, według którego katecheci będą mogli zostać wychowawcami klas. Projekt skierowano już do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych.

Obecne przepisy nie pozwalają nauczycielom religii na pełnienie funkcji wychowawców klasy. Zmienia to nowelizacja rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, autorstwa MEN.

 

- Partia Razem chce wolnej od religijnej indoktrynacji szkoły. Kategorycznie sprzeciwiamy się pomysłowi ministerstwa edukacji narodowej na radykalne wzmocnienie roli religii i roli katechetów w polskiej szkole. Każdy uczeń i każda uczennica niezależnie od tego, czy jest wierząca, czy nie, jakiego jest wyznania, zasługuje na to, żeby czuć się bezpiecznie w szkole - powiedziała w poniedziałek Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z partii Razem, apelując do minister Anny Zalewskiej, aby wycofała się z tego pomysłu.  

 

Są "delegatami organizacji religijnej"

 

Jak dodała, rola wychowawcy w szkole to rola szczególna ze względu na to, że "jego obowiązkiem jest zawsze stanie po stronie praw uczniów, bez względu na poglądy religijne".

 

- Trudno sobie wyobrazić, żeby uczennica z jakimś wstydliwym problemem przyszła do katachety czy księdza - wyjaśniła.

 

Wątpliwości Razem budzi również fakt, że ksiądz lub katecheta są "delegatami organizacji religijnej", a zatem w szkole "realizują misję swojego Kościoła". W konsekwencji mogłoby to doprowadzić do utraty poczucia bezpieczeństwa uczniów i spadku ich zaufania do wychowawców klas.

 

Działacze Razem zachęcają, aby w ramach konsultacji społecznych projektu osoby prywatne i organizacje społeczne zabrały głos i wyraziły zaniepokojenie planami ministerstwa. - Pokażmy nasz sprzeciw wobec dyskryminacji ze względu na wyznawaną lub niewyznawaną religię. Czas na uczciwy rozdział państwa i kościołów - argumentował Adrian Zandberg z zarządu Razem.  

 

"Zmiany chcą przedstawiciele kościołów"

 

Według obowiązujących przepisów, nauczycieli religii zatrudnia dyrektor, ale do pracy z dziećmi i młodzieżą kieruje biskup z diecezji. W placówkach katacheci mają takie same prawa i obowiązki jak pozostali nauczyciele, nie mogą być jednak wychowawcami.

 

MEN postanowiło to zmienić. W uzasadnieniu nowelizacji napisano, że: "na potrzebę zmiany przepisu w tym zakresie wielokrotnie wskazywali przedstawiciele kościołów i innych związków wyznaniowych prowadzących nauczanie religii w szkołach. Kwestia ta jest także poruszana w interpelacjach poselskich oraz w zapytaniach kierowanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej, zarówno przez dyrektorów szkół, nauczycieli religii, jak i rodziców".

 

Ponad 30 tys. katechetów

 

Z danych Systemu Informacji Oświatowej Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że w roku szkolnym 2017/2018 (dane wstępne) było w Polsce 30 043 katechetów. Liczba ta obejmuje łącznie wszystkie Kościoły i związki wyznaniowe, które mogą w Polsce prowadzić katechezę oraz podział na katechetów świeckich i duchownych (w tym księży diecezjalnych, zakonników i siostry zakonne).

 

Z danych za rok 2014/2015 (ostatnich dostępnych) wynika, że największą grupę nauczycieli religii w przypadku Kościoła katolickiego stanowią katecheci świeccy - jest ich 14344. Religii w szkołach uczy też 8381 księży diecezjalnych, 1989 sióstr zakonnych i 799 zakonników. Księża diecezjalni i zakonni najczęściej uczą religii w szkołach ponadgimnazjalnych. Natomiast w przedszkolach i szkołach podstawowych dominują katecheci świeccy i siostry zakonne.

 

polsatnews.pl, ekai.pl

nro/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze