Strajk płacowy w Air France. Starcia protestujących z policją

Świat
Strajk płacowy w Air France. Starcia protestujących z policją
PAP/EPA/YOAN VALAT

Francuskie policyjne oddziały prewencji użyły gazu pieprzowego przeciwko protestującym w Paryżu pracownikom francuskich linii lotniczych Air France, którzy domagają się podwyżek. W związku ze strajkiem i protestami odwołano część lotów.

Policja rozpyliła gaz pieprzowy, kiedy grupa rozgniewanych pracowników próbowała szturmować terminal paryskiego lotniska Roissy-Charles de Gaulle (CDG).

 

Przyczyną ogłoszenia strajku była wprowadzona w 2018 r. waloryzacja płac w wysokości 1 proc., co pracownicy uznali za "jałmużnę". Domagają się podwyżek w wysokości 6 proc., argumentując to m.in. dobrymi wynikami firmy.

 

- Od 2011 roku podejmujemy wysiłki i uzyskaliśmy 30-procentowy wzrost wydajności i brak wzrostu wynagrodzeń - powiedział szef krajowego związku zawodowego Air France Patrick Henry-Haye.

 

Wyższe wynagrodzenia menadżerów

 

- W zeszłym roku nasi menadżerowie wysokiego szczebla podnieśli swoje wynagrodzenia o 67 procent, a nasze - o zero procent - dodał.

 

Air France poinformowała w oświadczeniu, że przewiduje realizację 75 proc. lotów średniodystansowych i 85 proc. lotów krótkodystansowych. Przewoźnik zapewnił, że "dołoży wszelkich starań, aby zminimalizować niedogodności".

 

Linie Air France zwróciły się do pasażerów o sprawdzanie w internecie, przed udaniem się na lotnisko, czy ich loty nie zostały odwołane. Klienci posiadający czwartkowe rezerwacje zostali zachęceni przez przewoźnika do zmiany terminu lotu "bez dodatkowych kosztów".

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!