Podejrzany o zabicie babci oraz ranienie ojca i brata - niepoczytalny

Polska
Podejrzany o zabicie babci oraz ranienie ojca i brata - niepoczytalny
Polsat News

26-letni Paweł D. z Rudy Śląskiej, który w październiku ubiegłego roku zaatakował swoich bliskich podczas awantury domowej, zabijając nożem babcię oraz raniąc ojca i brata, był w chwili przestępstwa całkowicie niepoczytalny - orzekli biegli.

W związku z tym do sądu trafi wkrótce wniosek o umorzenie postępowania – podała w środę prowadząca śledztwo Prokuratura Rejonowa w Rudzie Śląskiej.

 

- Uzyskaliśmy opinię sądowopsychiatryczną, w której specjaliści stwierdzili pełną niepoczytalność sprawcy - powiedział zastępca szefa prokuratora rejonowego w Rudzie Śląskiej Adam Grzesiczek.

 

Prokuratura chce, by mężczyznę skierować na przymusowe leczenie 

 

Z opinii biegłych wynika też, że po wyjściu na wolność D. mógłby dopuścić się podobnych czynów, dlatego wraz z wnioskiem o umorzenie prokuratura będzie chciała, by sąd skierował mężczyznę na przymusowe leczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

 

Do zdarzenia doszło w październiku ub.r. Policjanci i medycy przyjechali na miejsce zaalarmowani przez sąsiada, który zauważył zakrwawioną postać w oknie - brata napastnika, wzywającego pomocy. Na miejscu w wyniku doznanych obrażeń zginęła 80-letnia babcia sprawcy, a jego 23-letni brat i 64-letni ojciec zostali przewiezieni do szpitali. Obaj mieli liczne rany cięte i kłute, zadane nożem, który mundurowi znaleźli w domu. Obaj już opuścili szpital - powiedział prok. Grzesiczek.

 

Przyznał się do winy

 

Do szpitala na krótko trafił też sam sprawca, który ma rany dłoni. Po opatrzeniu został przewieziony do rudzkiej komendy, a później doprowadzony przesłuchanie do prokuratury. Usłyszał tam zarzuty zabójstwa babci i usiłowania zabójstwa brata i ojca. Przyznał się do winy. Jak wyjaśnił, powodem jego postępowania były nieporozumienia rodzinne – uznał, że jedynym rozwiązaniem jest zabójstwo całej swojej rodziny. Od czasu przedstawienia zarzutów jest aresztowany.

 

Jak podawały media, ojciec Pawła D. to właściciel górniczej spółki, której 15 pracowników zginęło podczas katastrofy w kopalni Halemba w 2006 r. (wypadek pochłonął w sumie życie 23 górników). Został skazany na rok więzienia w zawieszeniu za niedopełnienie obowiązków w zakresie bhp oraz narażenie górników na niebezpieczeństwo w okresie poprzedzającym katastrofę. W innym procesie został skazany na rok i dwa miesiące więzienia za poświadczenie nieprawdy w dokumentach przy przetargu na likwidację ściany wydobywczej w Halembie.

 

PAP

nro/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie