Wielicki: są w miarę dobre warunki i trzeba to wykorzystać. Trzy zespoły w górze

Polska

Poprawiła się pogoda. W górze działają trzy zespoły: Adam Bielecki i Denis Urubko, Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk oraz Marek Chmielarski i Artur Małek - to najnowsze informacje, które w sobotę przekazał kierownik narodowej wyprawy na niezdobyty zimą w Karakorum szczyt K2 (8611 m) Krzysztof Wielicki.

 

- Nie planujemy dziś zejścia chłopaków do bazy. Są w miarę dobre warunki i trzeba to wykorzystać. Może uda się przenieść drugi namiot trochę wyżej, na 6700 m, bo stoi za nisko - poinformował Wielicki.

 

 

Dodał, że w bazie, gdzie panują dobre warunki pogodowe, jest "ciepło" (tylko minus 14 stopni), pozostali: jej szef Piotr Snopczyński, Marcin Kaczkan, Piotr Tomala i Dariusz Załuski.

 

 

Trzymają kciuki za skoczków

 

Himalaiści, mimo uporczywej walki o zdobycie góry, interesują się też wydarzeniami, które w sobotę dzieją się w Pjongczangu. Jak zaznaczył Wielicki, nie ma wśród uczestników osoby, która wątpiłaby w sukces biało-czerwonych skoczków narciarskich, którzy w sobotę powalczą o olimpijskie medale.

 

- Będzie ciasto i balanga, będzie się działo, jak olimpijski medal wywalczą nasi skoczkowie. Stoch, a może Kubacki, albo Hula... Któryś z nich na pewno stanie dziś na podium, a najlepiej wszyscy - uważa Wielicki. 

 

Dodał, że nie wszyscy będą mieli możliwość obejrzenia w internecie relacji z igrzysk, chyba że... "z góry wygoni ich wiatr".

 

Dla kierownika narodowej wyprawy na K2 dzisiejsza sobota jest wyjątkowym dniem. 38 lat temu Wielicki i Leszek Cichy, jako pierwsi zdobyli zimą Mount Everest (8848 m).

 

Są powody do świętowania

 

- Rocznicę zdobycia Everestu połączymy z świętowaniem sukcesu naszych skoczków. Na pewno kucharz przygotuje fajne ciasto, do tego będzie kawa, herbata - powiedział Marcin Kaczkan.

 

 

Wielicki mówił też, co po upływie 38 lat od wejścia na wierzchołek Everestu uważa za najbardziej istotnego, powiedział:

"Zdobycie szczytu przez Polaków. Nie przez Cichego, nie przez Wielickiego, tylko przez Polaków. Może to brzmi zbyt patriotycznie, ale prawda jest taka, że wszyscy uczestnicy wyprawy Andrzeja Zawady mieli swój udział w tym osiągnięciu: Józef Bakalarski (film), Krzysztof Cielecki, Ryszard Dmoch, Walenty Fiut, Ryszard Gajewski, Zygmunt A. Heinrich, Jan Holnicki-Szulc, Robert Janik (lekarz), Bogdan Jankowski, Stanisław Jaworski (film), Janusz Mączka, Aleksander Lwow, Kazimierz W. Olech, Maciej Pawlikowski, Marian Piekutowski, Ryszard Szafirski i Krzysztof Żurek oraz pięciu Szerpów, którymi kierował sirdar Pemba Norbu".

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze