Proces lekarzy leczących ojca ministra Ziobro. Rozprawy w kwietniu. Ten sam skład sędziowski

Polska
Proces lekarzy leczących ojca ministra Ziobro. Rozprawy w kwietniu. Ten sam skład sędziowski
Polsat News

Na kwiecień wyznaczył krakowski Sąd Okręgowy cztery terminy rozpraw, na których rozpozna apelacje od wyroku uniewinniającego czwórkę lekarzy leczących Jerzego Ziobro, ojca ministra sprawiedliwości. - Sprawę rozpozna ten sam skład sędziowski co poprzednio wyznaczony - poinformowała Grażyna Rokita z biura prasowego sądu. Poprzednio sąd odwoławczy miał rozpoznać apelacje w listopadzie i grudniu ub.r.

Jednak na pierwszym z wyznaczonych terminów poinformował, że wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przeniesienie sprawy do innego sądu dla dobra wymiaru sprawiedliwości.

 

Zdaniem sądu odwoławczego - w związku z odwołaniem kilka dni przed terminem rozprawy odwoławczej przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę prezesów krakowskiego sądu okręgowego oraz sugestiami mediów, że może to stanowić próbę wywarcia nacisku na sędziów orzekających w tej sprawie - w odbiorze publicznym mogą powstać wątpliwości co do możliwości bezstronnego rozpoznania sprawy przez krakowski sąd.

 

Sąd Najwyższy nie podzielił obaw

 

W takiej sytuacji rozstrzygnięcie krakowskiego sądu byłoby skażone podejrzeniem o brak obiektywizmu sędziów - a to nie leży w interesie wymiaru sprawiedliwości - uznał krakowski sąd.

 

Sąd Najwyższy nie podzielił tego stanowiska. Uznał m.in., że dobra wymiaru sprawiedliwości "nie można wiązać automatycznie i każdorazowo z samym faktem zainteresowania procesem ze strony społeczeństwa i środków społecznego przekazu, czy też okolicznością, że oskarżyciel posiłkowy jest politykiem i pełni funkcję Ministra Sprawiedliwości sprawującego nadzór administracyjny nad działalnością sądów powszechnych".

 

Wskazał też, że przeciwwagę dla krytycznych pod adresem organów wymiaru sprawiedliwości opinii stanowi sprawność postępowania i rzetelność orzekania, nie zaś przekazywanie między sądami spraw będących przedmiotem publicznej dyskusji. "Uwzględnienie wniosku stwarzałoby wręcz wrażenie, iż Sąd nie jest w stanie odseparować się od okoliczności i stracił poczucie niezawisłości i bezstronności" - zwrócił uwagę SN w postanowieniu.

 

Śledztwo dwukrotnie umarzane

 

Jerzy Ziobro był leczony od 22 czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 r. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie, co otworzyło rodzinie drogę do złożenia w 2011 r. w sądzie subsydiarnego aktu oskarżenia. Akt taki może wnieść pokrzywdzony w sprawach ściganych z oskarżenia publicznego w sytuacji, gdy dwukrotnie - w tym po wykorzystaniu drogi zażalenia sądowego - odmówi tego prokurator.

 

W wyniku przystąpienia do sprawy w 2016 r. prokuratury z zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej w Krakowie proces toczył się w trybie z oskarżenia publicznego, a oskarżyciele subsydiarni stali się oskarżycielami posiłkowymi.

 

W procesie oskarżonymi są: ówczesny kierownik II oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef pracowni hemodynamiki, a obecnie szef II oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K.

 

Zarzuty dotyczyły m.in. nieprawidłowej diagnozy

 

Lekarzy oskarżono, że "pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (...) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego pacjent 2 lipca 2006 r. zmarł".

 

Zarzuty dotyczyły nieprawidłowej diagnozy i wyboru nieprawidłowego leczenia - m.in. przeprowadzenia zabiegu angioplastyki wieńcowej (założenie stentów, w dodatku nieprawidłowych) zamiast operacji kardiochirurgicznej (wszczepienia by-passów), braku konsultacji kardiochirurgicznej, nieprawidłowości w leczeniu farmakologicznym.

 

Oskarżeni nie przyznali się do winy i w czasie procesu odmówili odpowiedzi na pytania oskarżycieli oraz ich pełnomocnika.

 

Sąd Rejonowy uniewinnił czwórkę lekarzy

 

W lutym ub.r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia uznał, że nie było związku między działaniami lekarzy a śmiercią pacjenta i uniewinnił czwórkę lekarzy.

 

W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że zebrany materiał dowodowy - wiarygodny i miarodajny - nie daje podstaw do przyjęcia, że postępowanie oskarżonych nosiło cechy błędu medycznego, skutkującego narażeniem pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

 

Natomiast zaistniałe w przebiegu leczenia komplikacje i powikłania zdrowotne należy uznać za niepowodzenie lecznicze, mieszczące się w granicach przyjętego ryzyka.

 

Wyrok jest nieprawomocny. Apelacje od wyroku wnieśli oskarżyciel publiczny i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych oraz jeden z oskarżycieli posiłkowych.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze