Czaputowicz: odwołanie Czarneckiego nie przyczynia się do umocnienia demokracji w PE

Polska
Czaputowicz: odwołanie Czarneckiego nie przyczynia się do umocnienia demokracji w PE
PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ

- Odwołanie Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceszefa Parlamentu Europejskiego to zła decyzja, nie przyczynia się do umocnienia demokracji w tej instytucji - uważa szef MSZ Jacek Czaputowicz. Pozytywnie ocenił natomiast propozycję Belgii prowadzenia corocznego przeglądu praworządności krajów UE.

Czaputowicz proszony był w radiowej Jedynce o ocenę okoliczności towarzyszących odwołaniu Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. - Uważam, że to jest niedobra decyzja, że po prostu politycy mogą - w cudzysłowie - więcej. W sporze politycznym różne argumenty są wysuwane; uważam, że to jest na pewno zła decyzja, nie przyczynia się do umocnienia demokracji w instytucjach europejskich, w tym wypadku w Parlamencie Europejskim - podkreślił Czaputowicz.

 

Szef MSZ pytany był także o propozycję Belgii, aby prowadzić coroczny przegląd praworządności krajów UE. - Zapoznałem się z tą koncepcją, przedstawił mi ją minister spraw zagranicznych Belgii. Moim zdaniem to, co teraz następuje, czyli piętnowanie jednego państwa jako pewnego wyjątku, to jest właśnie tym naciskiem, co nie powinno mieć miejsca - zaznaczył minister.

 

"Niepokoi nas stosowanie podwójnych standardów"

 

- Jeśli chodzi o przegląd, gdzie wszystkie państwa na równej stopie będą poddawane temu przeglądowi, to jest po prostu procedura zaczerpnięta z Organizacji Narodów Zjednoczonych. Tam następuje przegląd na przykład w dziedzinie praw człowieka - odbywa się w Genewie. Każde państwo przedstawia raport. To byłoby bardziej sprawiedliwe podejście - uważa szef dyplomacji.

 

Jego zdaniem w ramach takiego przeglądu Polska mogłaby zaprezentować swój system, porównać go z innymi. - Od razu byłoby oczywiste, że nasze rozwiązania występują w innych państwach - mówił Czaputowicz.

 

- Nie byłoby piętnowania jakiegoś państwa, tylko wszyscy na równej stopie, Francja, Niemcy, Czechy, inne państwa by zaprezentowały to stanowisko i to byłoby bardziej sprawiedliwe. Dlatego na pierwszy ogląd jest to dobre wyjście - ocenił minister.

 

Według niego właśnie kryzys wokół Polski skłania do wprowadzenia takich bardziej sprawiedliwych zasad. - Przecież to, co nas niepokoi, to stosowanie podwójnych standardów. Polska jest tutaj piętnowana w sposób wyraźny, ale problemy z sądownictwem występują w innych państwach (...), na pewno nie jesteśmy tutaj na ostatnim miejscu - tłumaczył szef MSZ.

 

"Prowadzimy dialog, wyjaśniamy nasze stanowisko"

 

Czaputowicz był również pytany o relacje między Polską a Unią Europejską. - Prowadzimy dialog, wyjaśniamy nasze stanowisko. Pewna procedura została wdrożona przez Komisję Europejską; zajmie się tym Rada do spraw Ogólnych. W najbliższym czasie przedstawimy nasze stanowisko na piśmie - odparł szef MSZ.

 

Jego zdaniem "trudno krytykować" reformę sądownictwa za niespełnianie standardów UE. - To co robimy, jest jak najbardziej zgodne ze standardami UE - przekonywał. Czaputowicz zadeklarował ponadto, że Polska będzie dalej "tłumaczyć" swoje stanowisko w tej sprawie.

 

- Interpretacja tych ustaw (sądowniczych) przez ekspertów KE nie jest naszym zdaniem właściwa - wskazał szef MSZ.

 

Jak mówił, reforma wymiaru sprawiedliwości była oczekiwana przez społeczeństwo w Polsce. - Moim zdaniem w wielu sprawach mamy rację; system sądownictwa był nieefektywny - powiedział szef MSZ.

 

Spotkanie z Timmermansem w Brukseli

 

W czwartek w Brukseli Czaputowicz odbył dwugodzinną rozmowę z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem. Po spotkaniu szef polskiego MSZ nie wykluczył "modyfikacji" reform wymiaru sprawiedliwości w celu osiągnięcia porozumienia z KE, jeśli polskie władze uznają to za zasadne. Zaprosił także Timmermansa do Polski, by mógł on porozmawiać m.in. z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską. Wiceszef Komisji podkreślał, że ma nadzieję na przyjazd w marcu.

 

Czaputowicz, dopytywany w radiowej Jedynce czy Timmermans "rozumie" polskie argumenty ws. reformy sądownictwa ocenił, że wiceszef KE w tej sprawie "powiela argumenty opozycji w Polsce". - Chodzi o to, żeby KE otworzyła się również na nasze argumenty, czyli argumenty większości parlamentarnej - podkreślił.

 

Według szefa MSZ, stanowisko KE jest "niesprawiedliwe i nie zawsze opiera się na prawdziwych przesłankach". Dodał, że Polska musi przekonywać też inne państwa członkowskie UE do swoich racji. Zdaniem Czaputowicza, wiele państw Wspólnoty chciałoby uniknąć głosowania w sprawie praworządności w Polsce, co - jak mówił szef MSZ - zdaniem tych państw, mogłoby doprowadzić do powstania podziałów w UE.

 

Dodał, że również ze strony Niemiec "jest dążenie do tego, aby prowadzić dialog i nie dopuścić do polaryzacji Unii Europejskiej".

 

"Nasze stosunki z Izraelem to stosunki sojusznicze"

 

Minister spraw zagranicznych odniósł się również do konfliktu dyplomatycznego na linii Polska - Izrael. Czaputowicz był pytany, czy możliwe jest wspólne stanowisko rządu polskiego i rządu izraelskiego dotyczące noweli ustawy o IPN i naszej historii.

 

- Myślę, że to byłoby dobre rozwiązanie. Jeśli chodzi o stronę polską, rząd Polski, tu na pewno byłoby otwarcie w tej sprawie - zapewnił minister. Jego zdaniem "można sobie wyobrazić" takie prace, choć, jak podkreślił, zależy to "od dwóch partnerów". - Myślę, że w jakiejś perspektywie na pewno uspokoiłoby to sytuację i byłoby dobrym rozwiązaniem - podkreślił szef MSZ.

 

Ocenił też jako "bardzo dobre" stosunki między Polską a Izraelem. - Nasze stosunki z Izraelem to stosunki sojusznicze, bardzo dobre. Strategicznie w naszym interesie leży współpraca w wielu dziedzinach, wspieranie się na forum międzynarodowym - mówił minister. - To jest incydent dotyczący w wielu wypadkach nieporozumień co do naszej ustawy, który trzeba szybko rozwiązać - dodał, odnosząc się do sporu wokół noweli ustawy o IPN.

 

Czaputowicz potwierdził, że na szczeblu rządowym trwają rozmowy między Polską a Izraelem. - Tak, istnieją kontakty, nasza placówka w Izraelu ma bezpośredni kontakt z MSZ, tutaj następują też konsultacje z placówką Izraela - zapewnił. - Jak widzimy, co się dzieje, nie są to wydarzenia dobre, mam na myśli tutaj pewne demonstracje w Izraelu; wskazują na to, że ten spór jest bardzo gorący - przyznał minister.

 

- Z naszej perspektywy tutaj trwa pewien nacisk pewnie na społeczności międzynarodowej - poprzez artykuły, poprzez demonstracje - na władze w Polsce czy, w tym wypadku, Trybunał Konstytucyjny - zaznaczył. - Jest pewne zaniepokojenie, na przykład tym, że ustawa wchodzi w życie dwa tygodnie od podpisania. Teraz do czasu, kiedy wypowie się w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny, mogą być obawy, czy nie będą jakieś działania prawne już w związku z funkcjonującą, obowiązującą ustawą - dodał Czaputowicz.

 

- Trzeba wyjaśniać, że to nie jest naszą intencją i opracować dobrą interpretację tych przepisów, taką, która będzie do przyjęcia dla strony izraelskiej. Uważam, że jest to możliwe - podkreślił.

 

Więcej na temat samego odwołania Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceszefa Parlamentu Europejskiego w poniższym materiale "Wydarzeń".

 

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze