Trump: FBI upolityczniło proces śledczy

Świat
Trump: FBI upolityczniło proces śledczy
PAP/EPA/OLIVIER DOULIERY / POOL

Prezydent USA Donald Trump oskarża FBI, które prowadzi śledztwo ws. Russiagate, o to, że jest do niego uprzedzone. W piątek napisał na Twitterze: "Główni szefowie i śledczy FBI i ministerstwa sprawiedliwości upolitycznili święty proces śledczy na korzyść Demokratów".

Trump dodał, że proces ten jest "przeciw Republikanom", a jeszcze niedawno "byłoby to nie do pomyślenia". Zapewnił, że w ministerstwie i FBI "szeregowi (pracownicy) to świetni ludzie!".

Reuters przypomina, że prezydent wyraził już wstępną zgodę i oczekuje się, że jeszcze w piątek Biały Dom zezwoli na opublikowanie kontrowersyjnego memorandum przygotowanego przez Republikanów na temat rzekomego złego nastawienia FBI i resortu sprawiedliwości do prezydenta w sprawie Russiagate.

 

AP podaje, że w tajnym dotąd memorandum Republikanie zarzucają FBI i ministerstwu niewłaściwe postępowanie we wstępnej fazie dochodzenia w sprawie ingerencji Rosji w wybory prezydenckie oraz kontaktów osób z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla.

Zdaniem Demokratów jest to element kampanii przeciw FBI i śledztwu w sprawie Russiagate, a zdaniem Republikanów dowód na tendencyjność śledczych zajmujących się tą sprawą - pisze Bloomberg.

 

"Kłamcy i krętacze nie wygrywają"

 

FBI w oficjalnym piśmie ostrzegło przed upublicznieniem memorandum opartego na wyrywkowo dobranych informacjach tajnych i poufnych. Pojawiły się spekulacje, że mianowany przez Trumpa szef FBI Christopher Wray poda się do dymisji, jeśli Biały Dom pozwoli na opublikowanie tego dokumentu.

 

Poprzednik Wraya, zwolniony przez prezydenta w maju były szef Biura James Comey, zwrócił się w piątek na Twitterze do pracowników FBI, pisząc: "Nabierzcie otuchy". Historia dowodzi - dodał - "że na dłuższą metę kłamcy i krętacze nie wygrywają, tak długo, jak długo dobrzy ludzie stawiają opór".

 

Ataki samego prezydenta na FBI nasiliły się w grudniu, gdy śledztwo w sprawie Russiagate nabrało impetu; Trump napisał wtedy na Twitterze, że reputacja FBI "legła w gruzach", jest obecnie "najgorsza w historii", ale on "przywróci jej wielkość".

 

Sprawę krytyki pod adresem FBI skomentował w poniedziałek w artykule redakcyjnym "Wall Street Journal", który napisał: "Donald Trump jest swoim własnym najgorszym wrogiem, a jego twitterowe ataki na FBI są tego dobrym przykładem".

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze