Episkopat przyznaje, że wpis z życzeniami urodzinowymi dla abp. Paetza był "niefortunny"

Polska
Episkopat przyznaje, że wpis z życzeniami urodzinowymi dla abp. Paetza był "niefortunny"
Polsat News

Na twitterowym koncie Konferencji Episkopatu Polski pojawił się wpis z okazji urodzin byłego metropolity poznańskiego abp Juliusza Paetza. Gdy oburzeni internauci przypomnieli, że arcybiskupowi zarzucono molestowanie kilkunastu młodych kleryków i księży Episkopat wyjaśnił, że publikuje informacje "o datach związanych ze wszystkimi biskupami" i zamiarem "nie było urażenie kogokolwiek".

"Dzisiaj rocznica urodzin abp. Juliusza Paetza, a także rocznica święceń biskupich bp. Władysława Bobowskiego oraz bp. Mariana Rojka. Plurimos annos!" - głosi wpis zamieszczony w piątek rano na oficjalnym profilu biura prasowego Konferencji Episkopatu Polski na Twitterze.

 

 

Natychmiast zareagowali internauci, którzy w komentarzach pod wpisem przypomnieli m.in., że w związku zarzutami o molestowanie abp Paetz "dostał zakaz udzielania sakramentów, głoszenia kazań i przewodnictwa w mszach publicznych". Jednak z komentujących zaapelowała: Drogi Episkopacie. Trochę umiaru. Chyba, że chcecie większej przestrzeni w kościołach.  

 

 

Do grona oburzonych dołączył znany dziennikarz, publicysta i filozof Tomasz Terlikowski, który napisał, że jest to "obrażanie kleryków i młodych kapłanów, których arcybiskup molestował i bohaterów, którzy odważyli się stanąć na przeciwko niemu".

 

 

W odpowiedzi na negatywne komentarze, Episkopat po kilku godzinach zamieścił kolejny wpis, w którym tłumaczy m.in., że "umieszczenie wpisu było niefortunne".

 

Prokuratura nie wszczęła śledztwa  

 

Abp Paetz zrezygnował z funkcji metropolity poznańskiego w 2002 roku, gdy w mediach pojawiły się oskarżenia, że molestował kilkunastu młodych kleryków i księży. Hierarcha zaprzeczał.

 

Po śledztwie zleconym jeszcze przez Jana Pawła II, Watykan zakazał mu sprawowania funkcji biskupich, m.in. udzielania sakramentów oraz przewodzenia publicznym uroczystościom kościelnym.

 

Prokuratura nigdy nie zajęła się sprawą molestowania, bo żadna z rzekomo skrzywdzonych przez biskupa osób nie złożyła zawiadomienia o popełnionym przestępstwie.

 

"Gazeta Wyborcza" dotarła do kilku ofiar abp. Paetza. Mężczyźni opowiedzieli o jego homoseksualnych skłonnościach i zachowaniach.

 

polsatnews.pl

dk/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze