IPN ogłosił nazwiska 22 ofiar zbrodni niemieckich, komunistycznych i sowieckich

Polska

- Naszym moralnym obowiązkiem jest zachowanie pamięci o poległych bohaterach, aby ich idee wolnościowe już po wsze czasy były żywe wśród młodego pokolenia - powiedział w czwartek, podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim, przedstawiciel rodzin zidentyfikowanych ofiar totalitaryzmów Piotr Tyrlik. - My przywracamy godność Polsce, że wreszcie ich odnajdujemy - mówił prezydent Andrzej Duda.

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim IPN ogłosił 22 nazwiska osób, których szczątki odnalezione zostały w Polsce i za granicą. Chodzi o ofiary zbrodni niemieckich, komunistycznych i sowieckich.

 

"Oni godność zawsze mieli"

 

- Czasem mówiłem, że przez ten akt odnalezienia, przez ten akt pochówku, godnego, z honorami, my nie przywracamy im godności, oni godność zawsze mieli. My przywracamy godność Polsce, że wreszcie odnajdujemy ich, choć przecież 30 lat prawie minęło, odkąd zrzuciliśmy okowy tamtego ustroju, który ich zamordował - powiedział podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda.

 

- Cieszę się bardzo z tego, że możemy się dziś tu spotkać w Pałacu Prezydenckim i że mam ten zaszczyt, że mogę państwu najbliższym te noty identyfikacyjne wręczyć, bo to pokazuje, że Polska jednak zmienia się na lepsze cały czas właśnie tak, jak oni by tego chcieli, bo to właśnie taka Polska, jakiej oni pragnęli, to jest ta Polska, która ich odnajduje - dodał.

 

Prezydent podziękował tym wszystkim, którzy są w ten proces poszukiwania, odnajdywania, wydobywania, cały czas zaangażowani.

 

- Chciałem bardzo serdecznie podziękować przedstawicielom IPN, na czele z panem prof. Szarkiem, chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy bezpośrednio są zaangażowani w ten proces, pan prof. Szwagrzykowi, ale przede wszystkim młodzieży, wolontariuszom, którzy współpracują z panem profesorem, którzy przychodzą tam codziennie, na "Łączkę", których pracę nawet ja miałem możliwość zobaczyć własnymi oczyma - powiedział.

 

Biogramy są dostępne na stronie IPN.

 

Jak podkreślił przedstawiciel rodzin zidentyfikowanych ofiar Piotr Tyrlik, uroczystość "świadczy o wielkim zaangażowaniu prezydenta, najwyższych władz oraz instytucji państwowych w wyjaśnienie komunistycznych zbrodni".

 

"Zabliźnione rany otwierają się"

 

- Dzisiejsze wydarzenie jest dla nas niezwykle ważne, gdyż dowiadujemy się, gdzie znajdują się miejsca straceń naszych bliskich, odnajdujemy ich imiona i nazwiska. Zabliźnione rany rodzin ponownie się otwierają. Wracają wspomnienia o tamtych trudnych czasach, o prześladowaniach, rewizjach, upokorzeniach, o nadziejach, że jednak gdzieś żyją, są istnieją. W tych chwilach jedynie modlitwa może ukoić ból, ale przed nami kolejne trudne chwile związane z miejscem pochówku i uroczystościami pogrzebowymi - powiedział Tyrlik.

 

Jak dodał, "w tych niewątpliwie trudnych okolicznościach wszyscy mamy poczucie wspólnoty narodowej". - Pan prezydent, instytucje państwowe i my, rodziny ofiar totalitaryzmów, jesteśmy razem, wspieramy się w bólu i mamy jednoznaczne przesłanie, że naszym moralnym obowiązkiem jest zachowanie pamięci o poległych bohaterach, aby ich idee wolnościowe już po wsze czasy były żywe wśród młodego pokolenia. Panie prezydencie, szanowni państwo, nasi ojcowie, dziadkowie, wujowie, bracia, siostry spełnili swój obowiązek wobec ojczyzny, oddali życie w walce o wolność, są bohaterami. Koniecznym jest kontynuowanie poszukiwań kolejnych miejsc kaźni, śladów ich życia, ocalenie nazwisk i imion, postawienie krzyży i pomników, gdyż mają oni prawo do naszej pamięci, tak jak mają prawo do naszej modlitwy - zaznaczył Tyrlik.

 

PAP

mta/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!