Azari: Izrael wie, że obozy śmierci na terytorium Polski budowali niemieccy naziści. O to nie ma sporu

Polska

- Izrael wie, że obozy śmierci na terytorium Polski budowali niemieccy naziści. O to nie ma sporu. Chodzi o coś innego. Dla Izraelczyków niezrozumiały jest zapis, który mówi o tym, że jeżeli ktoś powie coś złego o Polakach, którzy robili niedobre rzeczy podczas wojny, może być oskarżony i karany - powiedziała w programie "Prawy do Lewego. Lewy do Prawego" Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce.

- Już w pierwszych publikacjach dziennikarskich było napisane, że według tego prawa ocaleni z zagłady nie mogą opowiedzieć swojej historii - stwierdziła.

 

Ambasador Izraela pytana w Polsat News2 o prognozy na przyszłość i czy spodziewa się w najbliższym czasie wizyt na szczeblu państwowym powiedziała: "mamy dużo planów w tym m.in. przyjazd naszego prezydenta (...); mamy dużo planów świętowania razem 70 rocznicy Izraela i 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i mam nadzieję, że wszystko wróci na swoje miejsce".

 

Azari zaznaczyła, że relacje między Polską a Izraelem są bardzo dobre. - Bardzo intensywne. Wszyscy, z dwóch, stron spotykają się i planują spotkania i to jest normą - powiedziała ambasador Izraela.

 

"Nie wiem, czy my jesteśmy już na takim etapie, żeby razem wspólnie pisać pisma"

 

Prowadzący Witold Jurasz pytał również, czy jest szansa na wspólne interwencje ws. publikacji określających obozy śmierci mianem polskich. MSZ w takich przypadkach wystosowuje do odpowiednich mediów, czy instytucji specjalne noty.

 

- Nie wiem, czy my jesteśmy już na takim etapie, żeby razem wspólnie pisać pisma. Oczywiście współpracujemy z ambasadą Polski, np. przy okazji organizowania wydarzeń kulturalnych. Tak było w przypadku wystawy o Ulmach (rodzina ratująca Żydów podczas II wojny światowej w miejscowości Markowa na Podkarpaciu - red.). 

 

Nowelizacja ustawy o IPN

 

Sejm przyjął w piątek nowelizację ustawy o IPN - Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, zgodnie z którą każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara - zgodnie z przyjętymi przez Sejm przepisami - grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

 

Jeśli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze grzywny lub ograniczeniu wolności. Nie byłoby przestępstwem popełnienie tych czynów "w ramach działalności artystycznej lub naukowej". Nowy przepis ma się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

 

 

polsatnews.pl, Polsat News 2, PAP

 

 

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze