Wybuch gazociągu w Wielkopolsce. Poszkodowani otrzymali pomoc

Polska

Nie ma ofiar pożaru po rozszczelnieniu i wybuchu gazociągu w Murowanej Goślinie (Wielkopolskie), do którego doszło w nocy z czwartku na piątek - podały służby wojewody. Ewakuowano 20 osób, spłonęły trzy budynki mieszkalne i jeden gospodarczy. W piątek szef MSWiA Joachim Brudziński przyznał 108 tys. zł na zasiłki dla rodzin poszkodowanych w pożarze.

Z fragmentu gazociągu, który w nocy z czwartku na piątek rozszczelnił się w Murowanej Goślinie (Wielkopolskie) usunięto już resztki gazu. Oznacza to, że na teren w okolicy uszkodzonej instalacji i pożaru mogą wejść policjanci i eksperci badający okoliczności awarii.

 

Jeszcze w nocy operator gazociągu, spółka Gaz-System odciął miejsce nieszczelności. Przez wiele godzin prowadzone było kontrolowane wypalanie i usuwanie gazu z wyłączonego odcinka. Przed zakończeniem tej czynności wejście w okolice miejsca, w którym doszło do rozszczelnienia, było niemożliwe.

 

Utrudnienia z dostawami energii i wody

 

Do niedzieli wieczorem możliwe będą utrudnienia w dostępie do sieci gazowej, energii elektrycznej i wody. Problemy mogą wystąpić nie tylko na terenie miasta i gminy, ale także w okolicznych miejscowościach.

 

Obecnie po nocnym pożarze ok. 4 tys. odbiorców pozostaje bez dostępu do gazu. Przedstawiciele spółki Gaz-System zapewnili, że firma ma dostarczyć na miejsce cysterny ze skroplonym gazem LNG, który zostanie wprowadzony do sieci tak, by jeszcze w piątek była możliwość wznowienia dostaw.

 

O pomoc dla osób poszkodowanych w pożarze wystąpił do szefa MSWiA wojewoda wielkopolski.

 

Wydział prasowy resortu spraw wewnętrznych poinformował, że rządowe środki będą przeznaczone na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb osób poszkodowanych.

 

Ogromny pożar

 

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do straży pożarnej tuż po północy. Pierwsze informacje, które spływały do strażaków dotyczyły rzekomego pożaru stacji paliw. Łuna była widoczna  w promieniu  kilkudziesięciu kilometrów. Płomienie sięgały kilkunastu metrów. W miejscu rozszczelnienia powstał kilkudziesięciometrowy rów.

 

Rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej Sławomir Brandt powiedział w piątek, że w wyniku zdarzenia spłonęły trzy budynki mieszkalne i jeden gospodarczy. Na razie nie można ocenić ile budynków uległo uszkodzeniu. Ewakuowano ok. 20 osób.

 

- Obecnie dopalają się resztki gazu. Pożary budynków zostały ugaszone. Nasze działania potrwają do rana, po dokładnej kontroli tego miejsca przekażemy je specjalistom w celu określenia okoliczności zdarzenia - powiedział Brandt.

 

W akcji gaśniczej brało udział ok. 50 zastępów straży pożarnej, ok. 160 strażaków, a także ok. 80 policjantów.

 

- To była bardzo trudna akcja ze względu na promieniowanie cieplne a także ze względu na brak wiedzy w pierwszej fazie - my jechaliśmy do pożaru na stacji paliw - powiedział dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Poznaniu mł. bryg. Jarosław Kuśmirek.

 

Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

 

Kilkudziesięciometrowe płomienie

 

Według świadków zdarzenia, płomienie sięgały kilkunastu-kilkudziesięciu metrów. Odcinek, w którym doszło do rozszczelnienia został odseparowany.

 

- Spotkanie z rodzinami poszkodowanymi w wyniku wybuchu gazu odbędzie się w poniedziałek - powiedział burmistrz Murowanej Gośliny Dariusz Urbański

 

- Jedna z tych rodzin ma dzieci w wieku 4 i ok. 14 lat, jest także jedno starsze małżeństwo i kolejne małżeństwo z córką. Wszyscy oni są zakwaterowani u swoich najbliższych; jedna z rodzin w Murowanej Goślinie, natomiast dwie w Poznaniu - mówił Urbański.

 

- Jestem w stałym kontakcie z tymi osobami. Poszkodowani nie potrzebują obecnie pomocy psychologa, chociaż taka pomoc była im już oferowana. Oczywiście wszyscy oni przeżywają tę tragedię, dlatego zaproponowaliśmy, że spotkamy się z nimi bezpośrednio dopiero w poniedziałek - te dwa, trzy dni chcemy dać rodzinom na wyciszenie się po tych przeżyciach - dodał burmistrz.

 

Jak mówił, "dopiero teraz, za dnia widać, ja jest skala zniszczeń". Według służb wojewody, w wyniku pożaru gazociągu wysokiego ciśnienia DM500 Poznań-Rogoźno doszczętnie spłonął jeden budynek mieszkalny a cztery kolejne - w tym jeden gospodarczy - uległy nadpaleniu.

 

Pomoc zaproponował operator gazociągu

 

Burmistrz zaznaczył, że dopiero po posiedzeniu sztabu kryzysowego i spotkaniu z rodzinami będzie można mówić o konkretnych potrzebach i wsparciu dla poszkodowanych. - Dzisiaj odbędzie się m.in. spotkanie z wicewojewodą, i z dyrektorem oddziału PZU, na którym będziemy rozmawiać o pomocy doraźnej, ponieważ ci ludzie ewakuowali się tylko w tym co mieli, tylko w ubraniach i nic więcej z tych domów nie zabrali - podkreślił burmistrz.

 

Dodał, że jeżeli rodziny będą wyrażały taką chęć i potrzebę, będą im udostępnione lokale zastępcze od gminy. - Remont czy budowa nowych domów będzie procesem długotrwałym, dlatego liczymy też, że szacowanie strat i wypłata odszkodowań będzie przebiegała sprawnie i szybko - zaznaczył.

 

Urbański podkreślił również, że pomoc zaproponowała także firma Gaz-System, operator gazociągu. - Będziemy ustalać z przedstawicielami Gaz-Systemu, jakiej oni pomocy są w stanie udzielić, jako firma, która jest winowajcą tego zdarzenia; rurociąg się rozszczelnił i co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Oczekujemy też od nich pomocy doraźnej - wskazał burmistrz.

 

Urbański podziękował również mieszkańcom Murowanej Gośliny za deklaracje pomocy. Jak zaznaczył, "mieszkańcy zachowali się wzorowo. Całe społeczeństwo wykazało się naprawdę bardzo dużą troską i trzeba im podziękować. Przez ten wybuch, ten huk w środku nocy ludzie wychodzili z domów, najbardziej przerażeni byli oczywiście ci mieszkający najbliżej pożaru. Szczęściem w tym nieszczęściu jest to, że nikt nie zginął".

 

Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

 

Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

 

Przyczyny zbada specjalna komisja

 

Rozszczelnieniu uległ gazociąg przesyłowy DM500 Poznań-Rogoźno. Dyrektor poznańskiego oddziału spółki Gaz-System Wojciech Łojewski poinformował w piątek, że odcinek gazociągu, na którym doszło do rozszczelnienia, został odseparowany.

 

Na miejsce zdarzenia przybył wojewoda wielkopolski. Zbigniew Hoffmann zadeklarował pełną pomoc i wsparcie finansowe oraz prawne osobom poszkodowanym.

 

Jak podano w komunikacie biura prasowego wojewody, bezpośrednio po zakończeniu akcji gaśniczej służby przystąpią do naprawy zniszczonej infrastruktury.

 

Biuro prasowe Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego podało w piątek, że do Murowanej Gośliny na posiedzenie gminnego sztabu udała się wicewojewoda wielkopolski Marlena Maląg, która będzie rozmawiać o pomocy poszkodowanym. W południe w Poznaniu odbędzie się zwołane przez wojewodę posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego. Podczas spotkania przedstawiona zostanie aktualna sytuacja na miejscu zdarzenia oraz formy pomocy dla poszkodowanych osób.

 

Przyczyny zdarzenia zbada specjalna komisja.

 

Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

 

Jak zapewnił operator gazociągu, spółka Gaz-System, "gzociąg przesyłowy wysokiego ciśnienia DN 500 Poznań-Rogoźno był eksploatowany zgodnie z przepisami". 

 

"Służby eksploatacyjne Gaz-System odcięły miejsce nieszczelności. Z wyłączonego odcinka sieci zasilane były dwie stacje gazowe Potasze i Murowana Goślina. Spółka dystrybuująca gaz z tych stacji została poinformowana o wstrzymaniu dostaw gazu. Obecnie trwa kontrolowane wypalanie gazu" - poinformował rzecznik prasowy spółki Mariusz Kozłowski.

 

"Spółka pozostaje w stałym kontakcie ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i pomoc poszkodowanym, a także z władzami administracyjnymi i samorządowymi. Służby Gaz-System cały czas pracują nad usunięciem awarii. Analizowane są również możliwości zapewnienia środków zastępczych, które pozwolą przywrócić jak najszybciej dostawy gazu do odbiorców" - dodał rzecznik. 

 

"Wielki huk"

 

Zdjęcia i filmy ze zdarzenia otrzymaliśmy od naszych użytkowników przez platformę Widzisz-Zareaguj oraz profil polsatnews.pl na Facebooku.

 

Mieszkańcy Murowanej Gośliny w swoich relacjach wspominali o wielkim huku i przerażeniu. Niedługo po pierwszych informacjach, w mediach społecznościowych deklarowali swoją pomoc ewentualnym poszkodowanym i osobom, które musiały zostać ewakuowane. Apelowali także do siebie wzajemnie, by nie przyjeżdżać w okolice zdarzenia, aby nie utrudniać służbom dojazdu na miejsce.

 

Wideo: Artur/Bouvi

 

Fot. Mateusz

 

Fot. Aneta Kostowska

 

W piątek przed południem w Murowanej Goślinie odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego, w których brała udział m.in. wicewojewoda wielkopolski Marlena Maląg.

 

- Otrzymaliśmy deklarację, że operator gazociągu spółka Gaz-System dla trzech najbardziej poszkodowanych rodzin, których domy spłonęły, przekaże w ramach pomocy doraźnej po 10 tys. zł - powiedział burmistrz Murowanej Gośliny Dariusz Urbański po posiedzeniu sztabu. Jak dodał, środki te mają zostać wypłacone rodzinom jeszcze w piątek.

 

O pomoc i środki finansowe dla poszkodowanych w Murowanej Goślinie wystąpił także w piątek do szefa MSWiA wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann. Te pieniądze, po 6 tys. zł, wypłacane będą także wszystkim ewakuowanym rodzinom, które m.in. z powodu stanu technicznego budynków nie mogą wrócić do swoich domów.

 

- Dla poszkodowanych organizowana jest również zbiórka pieniędzy przy udziale Ośrodka Pomocy Społecznej w Murowanej Goślinie i Stowarzyszenia KB Katorżnik. Na ten cel utworzone zostało specjalne konto bankowe, na które można dokonywać wpłat, z dopiskiem "Pomoc dla pogorzelców" - mówił Urbański.

 

PAP, polsatnews.pl

prz/mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze