"Kiedy dowiedział się, że córka nie widzi prawidłowo barw, uderzył żonę w twarz". Zadanie z genetyki dla uczniów

Polska
"Kiedy dowiedział się, że córka nie widzi prawidłowo barw, uderzył żonę w twarz". Zadanie z genetyki dla uczniów
pixabayc.om/Wokandapix

"Pewien znamienity genetyk, nie dotknięty daltonizmem, poślubił zdrową kobietę. Po roku urodziła się córka. Kiedy mąż dowiedział się, że córka nie widzi prawidłowo barw, uderzył żonę w twarz. Dlaczego to zrobił?" - to fragment zadania z genetyki, które przygotowała uczniom nauczycielka Technikum Łączności w Gdańsku.

Zadanie pojawiło się na facebookowej grupie "Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom" i zostało rozpowszechnione w mediach społecznościowych.

 

Jego pełna treść brzmi: "Daltonizm jest powodowany obecnością recesywnego genu d sprzężonego z płcią. Pewien znamienity genetyk, nie dotknięty daltonizmem, poślubił zdrową kobietę. Po roku urodziła się córka. Kiedy mąż dowiedział się, że córka nie widzi prawidłowo barw, uderzył żonę w twarz. Dlaczego to zrobił? Przeprowadź dowodzenie za pomocą krzyżówek".

 

 

Internauci nie kryją oburzenia.


"Miejmy nadzieję, że uczniowie wykazali się większą mądrością i wrażliwością od nauczyciela/ki" - skomentował jeden z nich.

 

"Jako dorosły to nawet uśmiechnąłem się nad przewrotnością tego zadania, niemniej do szkoły to ono się jednak rzeczywiście nie nadaje" - ocenił drugi.

 

"Można było napisać, że posmutniał i powiedział, że chce rozwodu" - dodał inny.

 

"Zadanie opracowane przez renomowane wydawnictwo"

 

Dyrekcja szkoły potwierdziła, że "faktycznie doszło do sytuacji, w której prowadząca zajęcia umieściła zadanie o niestosownej treści".
Nauczycielka przekazała, że jej intencją nie było propagowanie przemocy.


"W rozmowie z przełożonymi wytłumaczyła, że ćwiczenie, które wykorzystała, pochodzi ze zbioru opracowanego przez renomowane wydawnictwo. Przeprasza za zaistniałą sytuację i za bezkrytyczne korzystanie z dostępnych publikacji. Zobowiązuje się do zwracania szczególnej uwagi na wartość etyczną treści podawanych uczniom zadań" - głosi oświadczenie dyrektor Zespołu Szkół Łączności, Jadwigi Piechowiak.


Szkoła podkreśliła, że przykłada "dużą wagę do kształtowania właściwych postaw" i zdecydowanie "sprzeciwia się wszelkim formom przemocy".


Przeprasza wszystkich, którzy poczuli się dotknięci i zapewnia, że nie dopuści więcej do tego rodzaju zdarzeń.

 

polsatnews.pl

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze