Doradca Trumpa wezwał Turcję do wstrzymania ofensywy w Syrii

Świat
Doradca Trumpa wezwał Turcję do wstrzymania ofensywy w Syrii
PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER

- USA wolałyby, żeby wojska tureckie "usunęły się" z konfliktu w syryjskim mieście Afrin i skoncentrowały się na "długofalowych celach strategicznych", takich jak zakończenie wojny w Syrii - powiedział w czwartek doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa.

Wypowiadając się na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, zanim przybył tam Trump, Tom Bossert oświadczył, że Turcja "powinna brać pod uwagę potencjalną eskalację", wkraczając do Syrii.

 

USA wyrażały już zaniepokojenie rozpoczętą w sobotę ofensywą sił tureckich przeciwko kurdyjskiej milicji YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony) kontrolującej Afrin w północno-zachodniej Syrii. YPG jest w sojuszu z siłami USA w walce przeciwko Państwu Islamskiemu (IS). Associated Press pisze, że wypowiedź Bosserta jest "najbardziej bezpośrednim jak dotąd wezwaniem Turcji do wycofania się" z Syrii.

 

Turcja zapowiada nasilenie operacji przeciwko YPG także w innych rejonach wzdłuż granicy. Ankara postrzega YPG jako syryjskie ramię zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która zarówno przez tureckie, jak i amerykańskie władze uważana jest za ugrupowanie terrorystyczne. Jednak YPG kieruje arabsko-kurdyjską koalicją o nazwie Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), która była dotychczas głównym sojusznikiem koalicji pod wodzą USA w wojnie z dżihadystami z Państwa Islamskiego w Syrii.

 

"Strategiczna potrzeba stabilnej Syrii"

 

Żołnierze amerykańscy współdziałają z SDF w różnych rejonach Syrii, by zapobiec odrodzeniu się Państwa Islamskiego, ale nie ma ich w rejonie Afrinu.

 

Bossert przestrzegł przed fatalnymi konsekwencjami ewentualnego starcia wojsk tureckich "z siłami, na których wszyscy polegamy, by pokonać IS, zwłaszcza jeśli w regionie będą doradcy USA".

 

Przyznał, że uzasadnione są obawy Turcji o jej bezpieczeństwo w związku z obecnością sił syryjskich Kurdów wzdłuż granicy, ale oświadczył, że istotniejsza od tych obaw jest "strategiczna potrzeba" stabilnej Syrii. - W żadnym razie nie krytykuję tureckiej decyzji, ale modlę się, by (strona turecka) okazała więcej długofalowej, strategicznej cierpliwości - powiedział.

 

W środę prezydent Donald Trump w rozmowie telefonicznej z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem wezwał Ankarę do ograniczenia operacji wojskowych w Syrii i uniknięcia ryzyka konfliktu z wojskami USA.

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze