"Przyniosą rozwiązanie dobre dla pacjentów". Szumowski o rozmowach z rezydentami

Polska
"Przyniosą rozwiązanie dobre dla pacjentów". Szumowski o rozmowach z rezydentami
PAP/Jakub Kamiński

- Jestem przekonany, że negocjacje z rezydentami przyniosą rozwiązanie dobre dla pacjentów. Dobra wola i życzliwość z obu stron zbliżają nas do porozumienia - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał też, że kwestie takie jak finansowanie in vitro czy zmiana obowiązującej ustawy regulującej sprawy aborcji nie są, w tej chwili, jego priorytetem.

- Skupiamy się na tym, jak system ochrony zdrowia powinien funkcjonować i jak go finansować - powiedział Szumowski. 

 

Minister zapewnił, że resort zdrowia jest otwarty na rozmowy z rezydentami. - Z naszej strony jest dobra wola i wiem, że nie brak jej także rezydentom. Jestem przekonany, że te negocjacje przyniosą rozwiązanie - powiedział Szumowski.

 

Młodzi lekarze protestują od 2 października; domagają się m.in. wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz podwyższenia wynagrodzeń. Przygotowana przez rząd ustawa zakłada stopniowy wzrost nakładów na opiekę zdrowotną do 6 proc. PKB do 2025 roku (obecnie są one poniżej 5 proc. PKB).

 

- Już udało się nam przeznaczyć dodatkowe 8 mld na system ochrony zdrowia, dzięki czemu mogliśmy dofinansować operacje zaćmy czy endoprotezy stawu biodrowego, zakupić niezbędny sprzęt oraz zapłacić zaległe od 2008 r. nadwykonania. Mamy zaplanowaną i zagwarantowaną ustawą ścieżkę dojścia do 6 proc. PKB. To bezprecedensowy wzrost wydatków i musimy wspólnie zrobić wszystko, żeby każda złotówka była wydawana z korzyścią dla pacjentów. Zarówno ja, jak i premier Mateusz Morawiecki chcielibyśmy przyspieszyć wzrost finasowania systemu ochrony zdrowia, jednak ta decyzja jest wypadkową sytuacji gospodarczej kraju. Już obecna ścieżka osiągnięcia poziomu 6 proc. jest bardzo ambitna. Nasz rząd udowodnił, że w chwili, gdy sytuacja budżetowa jest dobra to dodatkowe środki są przeznaczane na zdrowie - powiedział Szumowski.

 

Zmiany w kształceniu lekarzy

 

Minister zapowiedział, że planuje przeprowadzić "bardzo poważną reformę" kształcenia specjalizacyjnego lekarzy. - Teraz proces zdobywania specjalizacji jest realizowany w absurdalnie zbiurokratyzowany sposób. To naprawdę jest obszar, w którym wiele trzeba zmienić - powiedział.

 

- Chciałbym znacznie uprościć prowadzenie szkolenia specjalizacyjnego. Są kraje europejskie, w których podpis specjalisty wystarczy, by uznać młodego lekarza za specjalistę, w innych krajach młodzi lekarze muszą wykonać określoną liczbę szkoleń i procedur. Musimy wybrać taki system, który będzie najlepszy dla polskiej struktury zatrudnienia i liczby miejsc specjalizacyjnych. Na pewno nie powinny zdarzać się takie sytuacje jak 20-procentowa zdawalność egzaminów specjalizacyjnych. Poza tym uważam, że powinniśmy darzyć większym zaufaniem opiekunów specjalizacji i lekarzy specjalizujących się - ocenił minister.

 

Szumowski krytycznie ocenił też utajnianie pytań z egzaminu specjalizacyjnego. Obecnie pytania testowe z egzaminu mogą być udostępniane wyłącznie tej osobie, która do niego przystąpiła; pytań nie można kopiować. - W ostatnich latach zdarzyło się, że egzamin specjalizacyjny zdawało około 20 proc. lekarzy - to jest absurd. To znaczy, że egzamin oblali nie młodzi lekarze, ale egzaminujący, bo egzamin był źle skonstruowany - powiedział minister.

 

Pomysł odpracowania studiów dyskusyjny

 

Szumowski zapowiedział, że szczegółowe rozwiązania dotyczące zmian w kształceniu specjalizacyjnym zostaną wypracowane po rozmowach z przedstawicielami środowiska lekarskiego (w tym z rezydentami), konsultantami krajowymi oraz z uczelniami, instytutami oraz Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

 

Szumowski odniósł się także do pojawiającego się co jakiś czas pomysłu odpracowywania studiów medycznych lub szkolenia specjalizacyjnego, co miałoby ograniczyć emigrację wśród młodych medyków. Mówił o tym m.in. wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin, który przed rokiem wyraził opinię, że studia medyczne - jako jedyne - powinny być płatne. Student otrzymywałby jednak państwowe stypendium w pełni pokrywające koszty nauki, które po zakończeniu edukacji musiałby odpracować w Polsce (po kilku latach pracy byłoby ono umarzane).

 

Zdaniem nowego szefa MZ, takie rozwiązanie byłoby wątpliwe w świetle konstytucji. - Mamy konstytucję, która gwarantuje darmowy system kształcenia w Polsce. Jeżeli debata publiczna wykaże, że mamy coś w tym zakresie zmieniać i konstytucja będzie zmieniona, to możemy rozpocząć dyskusję - powiedział Szumowski.

 

Klauzula sumienia integralną częścią systemu państwa

 

Minister potwierdził, że przed kilkoma laty podpisał tzw. deklarację wiary. Dokument ten został przygotowany w 2014 r., zapisano w nim m.in. pierwszeństwo prawa bożego przed prawem ludzkim oraz potrzebę "przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji". Podpisując ją, lekarze i studenci medycyny deklarują tym samym, że nie będą wykonywać zabiegów sprzecznych z ich światopoglądem.

 

- Podpisałem deklarację, ponieważ uważam, że klauzula sumienia powinna być integralną częścią systemu państwa i to na szczęście potwierdził Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie. Obecnie ta debata jest w związku z tym wyrokiem zakończona. Wówczas prawo lekarzy do powoływania się na klauzulę sumienia było podważane, w związku z tym podpisywaliśmy tę deklarację sumienia jako formę poparcia tego, by lekarz miał prawo do zadeklarowania swoich wartości - powiedział minister.

 

We wspominanym przez Szumowskiego wyroku w 2015 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował m.in. przepis nakładający na lekarza odmawiającego wykonania świadczenia zdrowotnego niezgodnego z jego sumieniem obowiązek wskazania realnych możliwości uzyskania takiego świadczenia u innego lekarza. Jednocześnie TK ocenił, że takiej informacji mógłby udzielać NFZ. O ustanowienie mechanizmu, który pozwoli pacjentowi uzyskać tę informację, apelował do MZ Rzecznik Praw Obywatelskich.

 

Minister, pytany przez, czy resort rozważy wprowadzenie rozwiązań ułatwiających pacjentom dostęp do takich informacji, odpowiedział, że "należy wdrożyć rozwiązania systemowe". - Przez półtora tygodnia pracy nie analizowałem jeszcze tego problemu, skupiałem się raczej na systemie pracy lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych - zaznaczył.

 

Nie będzie ingerował w programy refundacji in vitro

 

Szumowski nie chciał komentować obecnie obowiązujących przepisów dotyczących aborcji. - Jestem urzędnikiem, ministrem zdrowia i realizuję te przepisy, które parlamentarzyści uchwalili. Takie jest prawo - powiedział.

 

Pytany, czy jego zdaniem przepisy te są zgodne z konstytucją, odpowiedział: "Rozumiem, że skoro ustawa została uchwalona i Trybunał nie orzekł o jej niezgodności z konstytucją, to należy uznać, że jest ona z konstytucją zgodna".

 

Minister powiedział, że dotychczas nie rozważał możliwości nowelizacji ustawy o leczeniu niepłodności, która reguluje stosowanie metody in vitro. - Mam w tej chwili wiele naglących problemów, które muszę rozwiązać, pilniejszych niż finansowanie in vitro - podkreślił. Zapewnił także, że nie będzie ingerował w programy refundacji in vitro, które są prowadzone przez niektóre samorządy. - Minister zdrowia nie ma wpływu na samorządy, one są odrębną władzą - wyjaśnił.

 

- W tej chwili priorytetem jest finansowanie systemu i to, jak powinien on funkcjonować przy niedoborze pracowników medycznych. Prowadzenie dialogu z pacjentami i pracownikami medycznymi, wprowadzanie informatyzacji oraz odbiurokratyzowanie systemu - to są tematy, na których muszę się skupić - powiedział.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze