Polityk antyislamskiej partii Alternatywa dla Niemiec przeszedł na... islam

Świat
Polityk antyislamskiej partii Alternatywa dla Niemiec przeszedł na... islam
PAP/EPA/Till Rimmele
Politycy antyislamskiej partii AfD w Bundestagu.

Religię muzułmańską postanowił przyjąć Arthur Wagner, polityk AfD w brandenburskim powiecie Havelland - ujawnił berliński dziennik "Tagesspiegel". Decyzja polityka z Brandenburgii wywołała w Niemczech zaskoczenie, bo ugrupowanie, którego członkiem jest Wagner, domaga się m.in. zamknięcia granic dla imigrantów z krajów arabskich i ograniczenia roli islamu w Niemczech.

Wagner jest przesiedlonym z Rosji Niemcem i jednym z sześciu członków prezydium AfD w Brandenburgii.

 

Przez kilka lat był członkiem chrześcijańskiej CDU kanclerz Angeli Merkel, lecz w roku 2012 - rozczarowany jej polityką - oddał legitymację partyjną. W 2015 r. wstąpił do AfD, gdzie w swojej regionalnej komórce odpowiedzialny jest za kwestie kościołów i wspólnot wyznaniowych.

 

"Prywatna sprawa"

 

Zapytany przez dziennikarza "Tagesspiegel" o pobudki, dla których przeszedł na islam, powiedział, że nie będzie tego wyjaśniał, bo to jego "prywatna sprawa". 

 

Z kolei rzecznik AfD Daniel Friese zapewnił, że decyzja Wagnera nie stanowi żadnego problemu. "Nie sądzę, żeby było to w ogóle problemem dla większości członków partii. W AfD mamy także muzułmanów" - stwierdził.

 

Jak informuje "Deutsche Welle", konwersja Arthura Wagnera jest o tyle zaskakująca, że jeszcze ubiegłego lata, w lipcu 2017 na YouTubie pojawił się film wideo, w którym Wagner przekonywał rosyjskich Niemców do AfD.

 

W filmie tym, nagranym po rosyjsku i z dodanymi niemieckimi napisami, polityk opowiadał, że jest członkiem organizacji "Chrześcijanie w AfD", która właśnie buduje swoje struktury w Berlinie i Brandenburgii.

 

Krytykował Merkel za otwarcie granic

 

W nagraniu wyjaśniał: "Naszą misją jest uratować ten kraj". Podkreślał, że "czuje się Niemcem" ijest dobrze zintegrowany, ale jego zdaniem Angela Merkel popełniła gigantyczny błąd nie zamykając granic kraju przed uchodźcami. "Niemcy stały się teraz zupełnie innym krajem" - powiedział.

 

Jak napisał "Tagesspiegel" w swoim miejscu zamieszkania w Falkensee Wagner cieszy się opinią spokojnego obywatela, który pomimo członkostwa w AfD udzielał się na rzecz pomocy uchodźcom.

 

Lider AfD Alexander Gauland, szef klubu poselskiego w Bundestagu, w czasie walki wyborczej podkreślał, że "islam jest nie do pogodzenia z wolnościowym i demokratycznym ustrojem Niemiec".

 

W wyborach parlamentarnych 24 września ugrupowanie Wagnera zdobyło 12,6 proc. głosów i weszło po raz pierwszy do Bundestagu.

 

Deutsche Welle, polsatnews.pl

paw/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze