"Ustanowił nowy szczyt chamstwa"; "głupi, prowokator albo zdrajca". Nałęcz ostro o Czarneckim

Polska

- Jeśli chodzi o kategorie etyczne, relacje międzyludzkie, to Ryszard Czarnecki ustanowił nowy w Polsce szczyt chamstwa, obrzydliwości - powiedział w programie "Przegląd Rzeczpospolitej" w Polsat News prof. Tomasz Nałęcz. W ten sposób były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego odniósł się do słów wiceszefa PE o europosłance PO Róży Thun.

Czarnecki skomentował wypowiedzi Thun dla niemiecko-francuskiej telewizji Arte na temat sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS.

 

3 stycznia europoseł powiedział portalowi niezalezna.pl, że "Pani von Thun und Hohenstein wystąpiła w roli donosicielki na własny kraj. (...) Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję. Miejmy nadzieję, że wyborcy to zapamiętają i przy okazji wyborów wystawią jej rachunek". Wypowiedź ta później została opublikowana na jego blogu.

 

"Cała Europa się zastanawia, co to są ci szmalcownicy w Polsce"

 

Odnosząc się do tej wypowiedzi Nałęcz stwierdził, że Czarnecki, "niby broniąc imienia Polski w Europie, potwornie, obrzydliwie nagłośnił problem szmalcownicta".

 

- Każdy w Europie, kto interesuje się życiem publicznym wie, że (Czarnecki - red.) zrobił coś chamskiego. I tłumaczone jest takiej osobie, że wiceprzewodniczący PE sponiewierał tak kobietę, że powiedzenie o niej, że jest prostytutką, jest komplementem. To cała Europa się zastanawia, co to są ci szmalcownicy w Polsce - stwierdził prof. Nałęcz.

 

Jak dodał, Europejczycy "czytają, a dziennikarze im tłumaczą, że w czasie okupacji Polacy wydawali Żydów Niemcom". - Określenie polskie obozy śmierci przy tej wypowiedzi jest łabędzim śpiewem - mówił. 

 

- I jeszcze wychodzi taki dureń, za przeproszeniem, który takie rzeczy mówi i twierdzi, że to w imię obrony Polski. No, na litość boską. Oskarżyć Polaków o szmalcownictwo z pozycji wiceprzewodniczącego PE? I on jeszcze udaje, że nie wie co zrobił? To albo głupi, albo prowokator, albo zdrajca - dodał prof. Nałęcz.

 

"Sponiewierał niewiastę paskudnie"

 

Obecna w studiu politolog UW Ewa Pietrzyk-Zieniewicz oceniła, że wiceprzewodniczący PE "troszkę zapomniał, w jakiej roli występuje".

 

- Sponiewierał niewiastę paskudnie i należy mu się za to mocno. On cały czas mi sączy, z uporem godnym lepszej sprawy, mając nas za idiotów, że ktoś występował przeciw Polsce. To nieprawda. Ktoś występował przeciwko aktualnemu rządowi, co nie ma nic wspólnego z wystąpieniami przeciw Polsce, z brakiem patriotyzmu, czy innymi "pięknościami". I tu jest właśnie szwindel i przekręt polityczny, niegodny parlamentarzysty, który już którąś kadencję pełni wysoką funkcję w PE - powiedziała.  

 

"Jeśli Róża Thun przeprosi Polaków, znajdę formułę, by jej zadośćuczynić"

 

W niedzielę Ryszard Czarnecki został zapytany TV Republika, czy przeprosi europosłankę i czy jest w tej sprawie droga do porozumienia.

 

- Jeśli ktoś ma przepraszać to pani von Thun und Hohenstein, ponieważ głosowała przeciwko Polsce. Niech nikt nie mówi, że to było głosowanie przeciwko polskiemu rządowi. Głosowano poparcie dla uruchomienia procedury sankcyjnej, a sankcje są przeciwko całemu państwu polskiemu i mogą mieć konsekwencje także ekonomiczne dla społeczeństwa - odpowiedział Czarnecki. 

 

Dodał, że bronił "swojego kraju, który był poniewierany i atakowany przez polityka wybranego, bądź co bądź przez Polaków".

 

- Chciałbym żeby więcej politycy totalnej opozycji tego nie robili. Jeżeli byłoby tak, że za cenę moich przeprosin wobec niej, w tym samym momencie pani Róża Graefin von Thun und Hohenstein przeprosiłaby Polskę i Polaków, to proszę bardzo - stwierdził.

 

- Jeśli europosłanka PO Róża Thun przeprosi Polaków, znajdę formułę, by jej zadośćuczynić, nie wcześniej - zaznaczył.

 

W czwartek konferencja przewodniczących Parlamentu Europejskiego zobowiązała szefa PE Antonio Tajaniego do przeprowadzenia rozmowy z wiceszefem PE Ryszardem Czarneckim i europosłanką Różą Thun. Od efektów rozmowy zależy, czy konferencja zgłosi europarlamentowi wniosek o głosowanie ws. odwołania Czarneckiego z funkcji wiceszefa PE. Wniosek mógłby być głosowany na najbliższej sesji, która zaczyna się 5 lutego.

 

Polsat News, PAP

ml/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze