Ryanair skarży Polskie Porty Lotnicze do Komisji Europejskiej

Polska
Ryanair skarży Polskie Porty Lotnicze do Komisji Europejskiej
PAP/EPA/ARMANDO BABANI

Irlandzki przewoźnik lotniczy Ryanair poinformował w piątek, że w grudniu ub. r. złożył skargę do Komisji Europejskiej na Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL), które zarządza Lotniskiem Chopina i jest jednym z udziałowców lotniska w Modlinie. Zdaniem PPL oskarżenia Ryanaira są "kuriozalne".

"W grudniu 2017 r. Ryanair złożył oficjalną skargę w Departamencie Konkurencji Komisji Europejskiej na naruszenie konkurencji przez Polskie Porty Lotnicze - udziałowca i konkurenta lotniska Warszawa Modlin - poprzez uniemożliwianie rozbudowy infrastruktury w Modlinie" - napisał w piątkowym komunikacie Ryanair.

 

Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin, uruchomiony w 2012 r., obsłużył w 2017 r. blisko 3 mln pasażerów. Udziałowcami portu są: Agencja Mienia Wojskowego (34,43 proc. udziałów), samorząd województwa mazowieckiego (30,37 proc.), Państwowe Przedsiębiorstwo "Porty Lotnicze" (30,39 proc.) oraz Nowy Dwór Mazowiecki (4,81 proc.). Jedynym przewoźnikiem, który lata do tego portu jest Ryanair.

 

Zarzuty wobec spółki

 

"Ryanair potwierdził dziś, że w ciągu najbliższych 5 lat podwoi liczbę pasażerów przewożonych na swoich lotach do Warszawy z 3 do 6 milionów rocznie. Aby obsłużyć taki poziom ruchu, w porcie lotniczym Warszawa-Modlin niezbędna jest rozbudowa infrastruktury, którą od prawie dwóch lat bezprawnie blokuje konkurujące z Modlinem warszawskie Lotnisko Chopin" - podkreślił przewoźnik w komunikacie.

Ryanair zaznaczył, że "co najmniej 25 nowych połączeń i dodatkowe loty na istniejących trasach będziemy oferować z Modlina, jeśli PPL przestanie blokować rozwój tego portu lub z Lotniska Chopina w bezpośredniej konkurencji z LOT-em".

 

"Jeśli LOT chce rozpocząć operacje z Modlina i płacić takie same stawki, jakie Ryanair płaci na podstawie oficjalnego cennika lotniska, LOT powinien przenieść część swojego ruchu do Modlina, a Ryanair jest gotów bezzwłocznie przenieść połowę swojego ruchu na Lotnisko Chopina, co pozwoli liniom LOT i Ryanair obsługiwać po 1,5 miliona pasażerów rocznie w Modlinie i płacić dokładnie takie same opłaty lotniskowe" - napisano w komunikacie.

 

Na swojej stronie internetowej lotnisko w Modlinie informuje, że to pierwszy port w Polsce "stworzony z myślą o tanich liniach lotniczych i charterach". "Od czerwca 2012 r. pełni rolę regionalnego lotniska użytku publicznego, komplementarnego wobec Portu Lotniczego Chopina" - czytamy.

 

"To Ryanair »zabija« konkurencję"

 

W odpowiedzi na komunikat Ryanaira PPL poinformowały, że "oskarżenia, które Ryanair kieruje w ich stronę uważane są za kuriozalne".

 

"PPL szuka drugiego portu, do którego mógłby przekierować ruch. W naszej ocenie jeśli chodzi o port w Modlinie, źródło problemu leży gdzie indziej - żadna linia nie chce lądować na lotnisku, zdominowanym przez jednego przewoźnika - Ryanaira" - czytamy w komunikacie.

 

Działanie irlandzkiego przewoźnika PPL odczytuje jako próbę odwrócenia uwagi od rzeczywistego problemu, który został zdefiniowany przez PLL LOT. "Narodowy przewoźnik złożył wczoraj do UOKiK skargę na lotnisko w Modlinie, pod kątem niedozwolonej pomocy publicznej. Jeśli zarzuty się potwierdzą, będzie jasne, że to Ryanair »zabija« konkurencję" - napisano.

 

PLL LOT w czwartek złożyły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiadomienie o możliwym nadużyciu pozycji dominującej przez port w Modlinie. UOKiK analizuje pismo. W skardze wysłanej do UOKiK, do której dotarła PAP, PLL LOT wskazują, że od kilku lat z portu Modlin korzysta jeden przewoźnik, irlandzki Ryanair. Dodano, że Modlin, dotowany z państwowych pieniędzy, od kilku lat przynosi straty.

 

"Należy uporządkować relacje z Ryanairem"

 

PPL w swoim piątkowym komunikacie podkreśliły, że w Modlinie "należy uporządkować relacje z Ryanairem - jedyną linią regularną, która stamtąd lata i panuje na tym lotnisku niepodzielnie, siłą rzeczy dyktując swoje warunki". "Tutaj warto pochylić się nad cennikiem lotniska. Każdy nowy przewoźnik, który chciałby zacząć latać z Modlina, musiałby zapłacić za każdego obsłużonego pasażera 40 złotych. Ryanair, który stale rozwija swoją bazę w Modlinie, już teraz płaci ułamek tej ceny. Przy takich relacjach cennikowych, żadna nowa linia niskokosztowa, choćby nawet chciała latać z Modlina, nie będzie w stanie wygrać z uprzywilejowanym Ryanairem" - wskazały PPL.

 

Lotnisko w Modlinie w wydanym w piątek oświadczeniu napisało, że "umowa zawarta przez MPL z Ryanair nie daje temu przewoźnikowi żadnych preferencyjnych warunków w stosunku do innych użytkowników lotniska". "Na lotnisku obowiązuje jeden, opublikowany cennik opłat lotniskowych. Natomiast umowa z Ryanair umożliwia stały rozwój liczby obsłużonych pasażerów i liczby połączeń. Jest to standardowa umowa stosowana na wielu lotniskach" - napisano.

 

Port poinformował, że obecnie lotnisko rozpoczęło procedury mające na celu zmianę cennika, na nowy, "który będzie jeszcze atrakcyjniejszy dla nowych przewoźników". Nowy cennik powinien zostać ogłoszony w sezonie letnim 2018 r.

 

"W ocenie lotniska zawiadomienie PLL LOT skierowane do UOKiK jest nieuzasadnione, tym bardziej w kontekście, że linia ta nigdy nie prowadziła regularnej działalności przewozowej z Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin" - napisano w oświadczeniu lotniska w Modlinie.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze