KE: platformy internetowe usuwają coraz więcej mowy nienawiści

Technologie
KE: platformy internetowe usuwają coraz więcej mowy nienawiści
Pixabay.com/LoboStudioHamburg

Platformy internetowe, jak Facebook, Twitter czy YouTube, usuwają z sieci coraz więcej mowy nienawiści. To efekt przyjętego w 2016 roku kodeksu postępowania w tej sprawie - poinformowała w piątek unijna komisarz ds. konsumentów Viera Jourova.

Przyjmując w maju 2016 r. kodeks postępowania dotyczący walki z mową nienawiści w internecie, Facebook, Twitter, YouTube i Microsoft zobowiązały się do blokowania rozprzestrzeniania się jej w Europie. KE poprzez organizacje pozarządowe i organy publiczne regularnie bada, czy te zapowiedzi przynoszą efekty.

 

Z ostatniego takiego badania wynika, że firmy te w coraz większym stopniu wywiązują się ze swojego zobowiązania, by usuwać większość mowy nienawiści w ciągu 24 godzin - obecnie usuwają średnio 70 proc. zgłaszanych im przypadków. W 2016 r. ten odsetek wynosił 28 proc., a w połowie 2017 r. - 59 proc. Średnio jedna na pięć spraw sygnalizowanych tym firmom była również zgłaszana przez organizacje pozarządowe policji lub prokuraturze.

 

W piątek Instagram i Google+ ogłosiły, że przystępują do kodeksu postępowania.


Celem kodeksu jest rozpatrywanie większości zgłoszeń w ciągu 24 godzin

 

- Dzisiejsze wyniki jasno wskazują, że platformy internetowe poważnie traktują swoje zobowiązanie do rozpatrywania zgłoszeń i usuwania nielegalnej mowy nienawiści w ciągu 24 godzin. Gorąco zachęcam przedsiębiorstwa z branży IT do poprawy przejrzystości i informacji zwrotnych dla użytkowników zgodnie z wytycznymi, które opublikowaliśmy w zeszłym roku. Ważne jest również, aby istniały zabezpieczenia, pozwalające uniknąć nadmiernego usuwania treści i chronić prawa podstawowe, do których należy wolność słowa - powiedział w piątek wiceprzewodniczący Komisji i komisarz do spraw jednolitego rynku cyfrowego Andrus Ansip.

 

Zdaniem Jourovej internet musi być wolny od mowy nienawiści oraz od treści ksenofobicznych i rasistowskich.

 

- Kodeks postępowania okazuje się wartościowym narzędziem szybkiego i skutecznego zwalczania nielegalnych treści. Doświadczenie to pokazuje, że jeśli przedsiębiorstwa technologiczne, społeczeństwo obywatelskie i decydenci ściśle współpracują, udaje się osiągnąć rezultaty, a jednocześnie chronić wolność słowa. Oczekuję, że przedsiębiorstwa z branży IT wykażą się podobną determinacją, pracując nad innymi ważnymi kwestiami, jak np. walka z terroryzmem czy niekorzystne warunki oferowane użytkownikom - powiedziała komisarz.

 

Celem kodeksu jest rozpatrywanie większości zgłoszeń w ciągu 24 godzin - średnio odsetek ten wynosi ponad 81 proc. Wskaźnik ten podwoił się w stosunku do pierwszego okresu monitorowania.

 

Nadal jednak - jak zaznacza KE - brakuje informacji zwrotnych dla użytkowników w odniesieniu do średnio niemal jednej trzeciej zgłoszeń, przy czym liczba udzielonych odpowiedzi różni się w zależności od firmy.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze