Kosztowny powrót z sylwestra. Taksówką przejechał przez trzy kraje

Świat
Kosztowny powrót z sylwestra. Taksówką przejechał przez trzy kraje
Pixabay.com/MichaelGaida/Zdj. ilustracyjne

40-letni Norweg witał nowy rok w Kopenhadze. Kiedy postanowił wrócić do domu, zamówił taksówkę i podał adres.. w Oslo. Rachunek wyniósł 18 tys. duńskich koron, czyli ponad 10 tys. zł. O konieczności uiszczenia opłaty mężczyźnie przypomniała policja, która zapukała do jego mieszkania. Tłumaczył, że nie pamięta, żeby w ogóle zamawiał taksówkę.

Podróż z Kopenhagi do Oslo trwała ponad sześć godzin.


Po dotarciu pod wskazany adres mężczyzna wysiadł z auta i nie zapłacił za kurs.


Kierowca zgłosił się na policję. Funkcjonariusze jeszcze w nocy weszli do mieszkania 40-latka. Mężczyzna spał.


- Był pijany. Nie wyjaśnił, dlaczego postanowił wrócić do Oslo taksówką - powiedział gazecie "VG" Vidar Pedersen z policji.

 

 

W aucie rozładowały się baterie


Rachunek za sam przejazd wyniósł ponad 12,5 tys. duńskich koron, czyli ok. 7,5 tys. zł.


40-latek musiał także zapłacić grzywnę. Podróż przez trzy kraje kosztowała go w sumie 18 tys. duńskich koron.

 

Początek nowego roku na pewno nie był udany dla duńskiego taksówkarza. Jego auto miało napęd elektryczny i pod domem Norwega rozładowały się w nim baterie. Samochód musiał zostać odholowany.

 

aftenposten.no, vg.no

prz/nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze