W wieku 91 lat zmarła jedyna córka generała Franco

Świat
W wieku 91 lat zmarła jedyna córka generała Franco
Wikimedia Commons/Jorinosa
Zdjęcie archiwalne

W Madrycie w wieku 91 lat zmarła w piątek Carmen Franco, jedyna córka dyktatora generała Francisco Franco, który rządził Hiszpanią w latach 1936-75. Po jego śmierci zaangażowała się w utrwalanie pamięci o ojcu.

Maria del Carmen Franco y Polo, znana powszechnie jako Carmen Franco, zmarła w domu na skutek choroby nowotworowej, która została u niej zdiagnozowana latem 2016 r.

 

Carmen Franco miała honorowe tytuły księżnej Franco oraz markizy Villaverde, przyznane jej przez byłego króla Hiszpanii Juana Carlosa. Nosiła też m.in. tytuł damy Korpusu Szlacheckiego Księstwa Asturii.

 

Opublikowała biografię ojca

 

Córka dyktatora, nazywana "Carmencita", była długoletnią przewodniczącą założonej w 1976 r. Narodowej Fundacji im. Francisco Franco (FNFF). Jej celem jest upowszechnianie pamięci o osobie i działalności hiszpańskiego generała.

 

Franco nie tylko przyczyniła się do zebrania przez fundację ponad 30 tys. dokumentów autorstwa swojego ojca, ale też sama wielokrotnie wypowiadała się o nim. W 2008 r. opublikowała jego biografię pt. "Franco, mój ojciec", w której przedstawiła bardziej ludzkie oblicze dyktatora.

 

Proces w sprawie zbrodni popełnionych przez zwolenników frankizmu

 

W książce, napisanej wspólnie z Jesusem Palaciosem i Stanleyem Payne, Franco ujawniła m.in. szczegóły swojego życia we Francji, gdzie jako dziecko przebywała podczas hiszpańskiej wojny domowej. Opisała też swoją głęboką przyjaźń z ojcem.

 

Środowisko sympatyków reżimu generała Franco w Hiszpanii jest dosyć duże i dobrze zorganizowane. W lipcu FNFF udało się skutecznie zaskarżyć uchwałę madryckiego ratusza nakazującą zmianę nazw stołecznych ulic, które gloryfikują osoby lub miejsca związane z aktami przemocy popełnionymi przez frankistów podczas wojny domowej w Hiszpanii i w okresie dyktatury.

 

Tymczasem 11 grudnia przed sądem w mieście Bergara, w północnej Hiszpanii, ruszył proces w sprawie zbrodni popełnionych przez zwolenników frankizmu. To pierwszy tego typu proces dotyczący ofiar hiszpańskiej wojny domowej.

 

Pucz przerodził się w wojnę domową 

 

Dotychczas pozwy dotyczące zbrodni dokonanych przez zwolenników reżimu Franco były systematycznie odrzucane przez sądy w Hiszpanii. Pozew gminy Elgeta, w Kraju Basków, dotyczący 14 przestępstw, których mieli się dopuścić zwolennicy frankizmu, jest wyjątkiem.

 

Generał Franco i jego zwolennicy zapoczątkowali zamach stanu 18 lipca 1936 r. Pucz przerodził się w trwającą do 1939 r. wojnę domową, w którą uwikłane były inne kraje wspierające strony konfliktu, m.in. Niemcy, ZSRR i Włochy. Dopiero w 1973 r., po 37 latach kierowania rządem, Franco zrezygnował z funkcji premiera, zachowując jednak najwyższą władzę w państwie jako regent i zwierzchnik sił zbrojnych. Dyktatura zakończyła się dwa lata później wraz ze śmiercią generała.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze