Liberałowie w europarlamencie wzywają KE do uruchomienia wobec Polski art. 7

Świat
Liberałowie w europarlamencie wzywają KE do uruchomienia wobec Polski art. 7
Flickr/Thijs ter Haar

"Demokracja jest w Polsce rozmontowywana i czas działać. (...) Nie chodzi tu o karanie Polaków" - napisał Guy Verhofstadt, szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w europarlamencie. We wtorek ta grupa polityczna wezwała Komisję Europejską do uruchomienia wobec Polski art. 7 Traktatu o UE. W środę kolegium komisarzy ma omówić stan dialogu z Polską ws. rządów prawa.

"Demokracja jest w Polsce rozmontowywana; teraz jest czas na działanie. UE musi przeciwstawić się rządom PiS, które są całkowicie sprzeczne z wartościami Unii Europejskiej" - oświadczył w komunikacie szef frakcji liberalnej w PE Guy Verhofstadt.

 

 

Zastrzegł, że nie chodzi o karanie narodu polskiego. Jak zaznaczył, postępowanie w sprawie artykułu 7 przeciw polskiemu rządowi byłoby smutnym dniem dla większości Polaków, którzy popierają członkostwo w UE, ale byłby to niezbędny krok, aby Unia pozostała zakotwiczona w praworządności.

 

"KE ma obowiązek chronić prawa obywateli UE"

 

Wiceszefowa liberałów w PE Sophia in 't Veld podkreśliła, że zasady dotyczące rządów prawa nie są w UE opcjonalne. Jak wskazała, Polska doskonale zdawała sobie sprawę z demokratycznych zasad i rygorystycznych wymogów UE dotyczących przestrzegania praworządności w momencie przystąpienia do Wspólnoty w 2004 r.

 

"Kontrola polityczna nad sądownictwem w jednym państwie członkowskim wpływa na funkcjonowanie UE jako całości" - oświadczyła in 't Veld, odnosząc się do przyjętych przez parlament ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

 

Jej zdaniem ogromne tłumy na ulicach polskich miast pokazują, że Polacy chcą, aby prawo obowiązywało. "Komisja ma obowiązek działać teraz i chronić integralność UE i prawa obywateli UE" - oświadczyła europosłanka.

 

Ustawy o KRS i SN pod lupą KE

 

Komisja Europejska ma w środę porównywać ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym z przyjętymi w lipcu przez KE rekomendacjami wobec Polski i zdecydować o dalszych działaniach wobec Warszawy.

 

Kolegium komisarzy wystosowało wówczas ostrzeżenie do polskich władz, wskazując, że podjęcie kroków mających na celu przeniesienie lub wymuszenie przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego może skutkować uruchomieniem art. 7 ust. 1 unijnego traktatu.

 

Oznacza to przekazanie sprawy Polski z poziomu Komisji na poziom państw członkowskich w Radzie UE. Te będą mogły stwierdzić, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez Polskę wartości Wspólnoty. Aby to zrobić, wymagana jest większość czterech piątych krajów członkowskich. Zgoda na sankcje opisane w art. 7 wymaga jednomyślności na poziomie Rady Europejskiej, czyli szefów państw i rządów.

 

Zalecenia Komisji 

 

Pierwszy wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans określił oczekiwania Komisji wobec władz polskich, aby uniknąć dalszej eskalacji:

  • Po pierwsze, władze polskie powinny przywrócić niezależność i legitymację Trybunału Konstytucyjnego jako gwaranta Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
  • Po drugie, władze polskie powinny dostosować ustawę o organizacji sądów powszechnych do prawa unijnego.
  • Po trzecie, władze polskie powinny dostosować ustawę o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury do europejskich standardów w zakresie niezależności sądownictwa.
  • I wreszcie, władze polskie powinny dostosować dwa nowe projekty ustaw o Sądzie Najwyższym oraz o Krajowej Radzie Sądownictwa zaproponowane przez prezydenta RP Andrzeja Dudę do prawa UE oraz europejskich standardów w zakresie niezależności sądownictwa i rad sądownictwa.

"Polski rząd nie odpowiedział na zaproszenie"

 

Przedstawiciele Komisji Europejskiej podkreślili, żadne z czterech zaproszeń przesłanych władzom polskim od lipca nie zostało przyjęte.

 

"W tym samym czasie Frans Timmermans nie otrzymał żadnego zaproszenia ze strony polskiej (ministra spraw zagranicznych lub ministra sprawiedliwości). W związku z tym wymiana informacji z Polską zasadniczo odbywa się w formie pisemnej. Jednak nasze zaproszenie do spotkania jest nadal aktualne" - informuje KE.

 

Emerytura sędziów SN

 

Komisja jest gotowa wykorzystać wszelkie dostępne środki, w tym art. 7 Traktatu o UE, "jeżeli stwierdzi, że istnieje istotne ryzyko poważnego naruszenia praworządności".

 

Przedstawiciele KE przypominają, że art. 7 zostanie uruchomiony "w przypadku nagłego pogorszenia się sytuacji wymagającej natychmiastowego i bardziej zdecydowanego działania, np. w przypadku zwolnienia lub przymusowego przejścia na emeryturę sędziów Sądu Najwyższego".

 

Dlatego Komisja zwróciła się do władz polskich z prośbą, aby nie podejmowały żadnych działań skutkujących odwołaniem lub przymusowym przejściem na emeryturę sędziów Sądu Najwyższego.

 

PAP, polsatnews.pl

dk/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze