JOW-y w gminach do 20 tys., 5-letnia kadencja w samorządach. Poprawki PiS do projektu ordynacji

Polska

- Pozostawiamy w projekcie ordynacji wyborczej: JOW-y w gminach do 20 tys. mieszkańców oraz uprawnienie rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich do ustalania okręgów wyborczych; proponujemy wydłużenie kadencji w samorządach do 5 lat - poinformowali w środę posłowie PiS na konferencji prasowej. Sejm debatował dziś nad projektem zmian w ordynacji wyborczej, autorstwa PiS.

Projekt wprowadza zmiany w Kodeksie wyborczym, a także w ustawach: o samorządzie gminnym, samorządzie powiatowym i o samorządzie województwa.

 

O wycofaniu się z części zapisów zwartych w projekcie zmian w Kodeksie wyborczym posłowie PiS poinformowali na środowej konferencji prasowej tuż przed zaplanowaną na godz. 9 debatą w Sejmie.

 

Marcin Horała (PiS) na porannej środowej konferencji prasowej, przed debatą nad projektem w Sejmie zapowiedział, że w II czytaniu jego klub zaproponuje kilka poprawek, które wychodzą naprzeciw głosom, które pojawiły się w debacie publicznej.

 

- Pierwsza z nich to pozostawienie JOW-ów najmniejszych gminach, do 20 tys. mieszkańców - poinformował poseł PiS. Dodał, że w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców PiS proponuje wybory proporcjonalne.

 

Propozycja wydłużenia kadencji w samorządach do 5 lat

 

Łukasz Schreiber dodał, że kolejne poprawki dotyczą komisarzy wyborczych: komisarzy nie będzie blisko 400, jak przewidywał projekt, lecz stu. - Okręgiem działania dla każdego z nich będzie okręg do Senatu - dodał poseł PiS.

 

Jak poinformował, komisarze nie będą dzielili okręgów wyborczych (co przewidywał projekt). - Odchodzimy od tego pomysłu, pozostawiamy tę kompetencję na najbliższe wybory radom gmin, radom powiatów i sejmikom wojewódzkim - zapowiedział poseł.

 

Podkreślił te że bez zmian pozostanie wielkość okręgów wyborczych. Schreiber powiedział, że PiS przygotował także poprawkę dotyczącą wydłużenia kadencji w samorządach do 5 lat.

 

"Wycofujecie się z toksycznych rozwiązań"

 

Kluby opozycyjne mimo zapowiedzianych przez PiS poprawek i wycofania się z części krytykowanych zapisów nie pozostawiły na projekcie suchej nitki. PO, Nowoczesna, i PSL wniosły o jego odrzucenie. Zdaniem Kukiz\'15 projekt jest "niechlujstwem legislacyjnym".

 

Wniosek o odrzucenie "złej ustawy w całości" złożył Jacek Protas (PO).

 

- Zobaczymy, jak te poprawki wyglądają, bo diabeł tkwi w szczegółach. To, że zapowiadacie wycofanie się ze złych rozwiązań nie znaczy, że to będzie miało w poprawkach odzwierciedlenie. Grzebiecie w Kodeksie Wyborczym na parę miesięcy przed wyborami samorządowymi nie po to, żeby je ulepszyć, albo przeprowadzić sprawniej, tylko po to, żeby zwiększyć w nich swoje szanse, a przy tym upartyjnić i upolitycznić wybory - oświadczył poseł na sejmowej mównicy. Jak dodał, PO nie wyraża na to zgody.

 

Jak podkreślił, podczas prac w Komisji Nadzwyczajnej, PO złożyła 28 wniosków mniejszości do projektu. - Dzisiaj składamy jeszcze jedną poprawkę oraz wniosek o odrzucenie złej ustawy w całości. Uważamy, że najbliższe wybory powinny odbyć się według obecnie funkcjonującej ordynacji i kodeksu wyborczego - pokreślił Protas.

 

Nowoczesna: projektu nie da się naprawić

 

Marek Sowa (Nowoczesna) podczas środowej debaty w Sejmie nad zmianami w Kodeksie wyborczym zarzucił posłom PiS, że za zmiany "wzięli się amatorzy". - Pokazaliście, że nie macie o tym zielonego pojęcia - oświadczył poseł.

 

- Różnimy się fundamentalnie, bo wy chcecie w gminach mieć reprezentację polityczną, a my uważamy, że w gminach jest miejsce na przedstawicieli mieszkańców - podkreślił poseł.

 

- Chcemy, aby mieszkańcy wybierali swoich mieszkańców. Zawsze głosowali na konkretnego człowieka, a państwo chcieliście doprowadzić do stanu takiego, że zbieranina różnych spadochroniarzy z całego województwa będzie ciułała głosy na jednego radnego. Na to nie ma naszej zgody i dzięki temu wycofaliście się z tej okrutnej propozycji przed strachem przed klęską - powiedział poseł.

 

- Wprowadzacie pięć minut przed drugim czytaniem szereg zmian. Tak je przedstawiacie, żeby było wrażenie, że wszystko przyjęliście - zauważył Sowa.

 

- Zostawiliście sejmiki, bo na sejmikach wam najbardziej zależy - dodał. - Chcecie przejąć sejmiki ,dlatego zmniejszacie liczbę radnych od 3 do 7, bo chcecie tam doprowadzić do systemu dwupartyjnego - podkreślił. - Doskonale wiecie, że jak wprowadzicie taki system w sejmikach, to również taki będzie obowiązywał w tym parlamencie i na to też nie ma naszej zgody - dodał poseł Nowoczesnej.

 

Kukiz\'15: niechlujstwo legislacyjne

 

Według Tomasza Jaskóły (Kukiz\'15) projektowane zmiany to "niechlujstwo legislacyjne". Ocenił, że PiS wycofuje się z likwidacji JOW-ów w gminach do 20 tys. mieszkańców, dzięki oporowi społecznemu - Kukiz\'15, PO i PSL.

 

Za skandaliczne uznał likwidację głosowania korespondencyjnego. Jak zauważył, uderza to w osoby niepełnosprawne i Polaków mieszkających za granicą. "Może to wykluczyć nawet 2 mln osób z głosowania - ocenił.

 

PSL: projekt "spartolony"

 

Piotr Zgorzelski (PSL) zarzucił PiS, że zlekceważyli Polaków m.in. przez nieprzeprowadzenie konsultacji. - To projekt, który miał być antidotum na wszystkie wasze obsesje, obsesje o fałszerstwie, że Polacy nie są godni, żeby samodzielnie podejmować decyzję - dodał.

 

Nazwał projekt "spartolonym".

 

Jak zauważył, presja na wnioskodawcach ma sens, bo przed debatą posłowie PiS wycofali się z części proponowanych zmian. Jednocześnie podkreślił, że tego projektu nie można naprawić. - Nadal w projekcie funkcjonuje instytucja komisarza, który ma takie uprawnienia, że nie można wpisać je w jakiekolwiek działania samorządowe - dodał Zgorzelski.

 

Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast

 

Komisja nadzwyczajna, która zajmowała się projektem przez tydzień pozytywnie zaopiniowała wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

 

Zgodnie z nową propozycją ograniczenie możliwości kandydowania na wójta, burmistrza i prezydenta miasta ma nie dotyczyć wyborów na wójta, burmistrza i prezydenta miasta "przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy". Ograniczenie ma też zostać umieszczone w innym artykule Kodeksu wyborczego - określającym negatywne przesłanki dotyczące biernego prawa wyborczego. Przewidziano też, że kandydat na wójta będzie mógł startować tylko do rady tej gminy, gdzie kandyduje na wójta.

 

Pozytywnie zaopiniowana została również propozycja zniesienia możliwości dwudniowych wyborów.

 

PAP, polsatnews.pl

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze