Policja szuka autorów rasistowskich transparentów z Marszu Niepodległości. Wizerunki sześciu osób rozesłano do komend

Polska
Policja szuka autorów rasistowskich transparentów z Marszu Niepodległości. Wizerunki sześciu osób rozesłano do komend
Polsat News

Stołeczna policja poszukuje sześciu uczestników Marszu Niepodległości w związku ze śledztwem dot. publicznego propagowania faszyzmu lub nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym czy rasowym - poinformował we wtorek rzecznik prasowy KSP kom. Sylwester Marczak. Wizerunki sześciu wytypowanych osób rozesłano do komend w całym kraju.

Zapytaliśmy rzecznika, czy policja upubliczni te wizerunki. - Na razie nie. Jeśli policjantom nie uda się ustalić, kim są te osoby, zwrócimy się do prokuratury o zgodę na publikację - wyjaśnił Marczak.

 

11 listopada pod hasłem "My chcemy Boga" ulicami Warszawy w Marszu Niepodległości przeszło - według policji - ok. 60 tys. osób. Niektórzy jego uczestnicy, oprócz polskich flag, nieśli także transparenty z hasłami: "Wszyscy różni, wszyscy biali", "Europa tylko dla białych". Pojawiły się także doniesienia o wykrzykiwaniu haseł takich, jak "Sieg Heil", "Biała siła", "Żydzi won z Polski" i "Usunąć żydostwo z władzy".

 

Nie widzieli przypadków łamania prawa

 

Podczas marszu policja nie widziała przykładów łamania czy naruszenia prawa, nie dostrzegła ich też później.

 

Dopiero gdy media i opinia publiczna zaczęły zadawać pytania o granice wolności i pokazywać przykłady - śródmiejska prokuratura wszczęła śledztwa ws. publicznego propagowania faszyzmu lub nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym czy rasowym - za co grozi kara do dwóch lat więzienia.

 

Pod koniec listopada prokuratura powierzyła prowadzenie tego śledztwa stołecznej policji.

 

Marczak mówił wówczas, że nad sprawą pracuje kilkudziesięciu policjantów, którzy analizują zgromadzone zarówno nagrania filmowe, jak i zdjęciowe.

 

PAP, polsatnews.pl

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze