Gen. Kraszewski stracił certyfikaty bezpieczeństwa

Polska

"Odebranie przez ludzi Macierewicza poświadczenia bezpieczeństwa gen. Kraszewskiemu z BBN kończy zwierzchnictwo prezydenta Dudy nad Siłami Zbrojnymi. Został poniżony i ośmieszony. Nie umie obronić nawet jednego bliskiego współpracownika, to jak ma kierować obroną Polski?" - komentuje na Twitterze Tomasz Siemoniak, poseł PO, odebranie generałowi certyfikatów dostępu do informacji niejawnych.

Generał Jarosław Kraszewski stracił certyfikaty bezpieczeństwa, gwarantujące mu dostęp do tajemnic krajowych, natowskich i unijnych.

 

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało, że "w uzasadnieniu decyzji nie zostały przedstawione jakiekolwiek powody odebrania dostępu do informacji niejawnych. Podczas postępowania SKW nie przedstawiła gen. J. Kraszewskiemu żadnych zarzutów, a także faktów ani dowodów, do których mógłby się odnieść".

  

 

 

Jak dodano, Kraszewski, zgodnie z obowiązującym prawem, odwoła się od decyzji SKW do premiera.

 

"Jesteśmy przekonani, że postępowanie odwoławcze zostanie przeprowadzone przez struktury Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w sposób rzetelny oraz obiektywny. Tym samym ze spokojem oczekujemy na jego rozstrzygnięcie" - napisano w komunikacie przesłanym do mediów.

 

O cofnięciu gen. Kraszewskiemu certyfikatu bezpieczeństwa poinformował wcześniej nieoficjalnie tvn24.pl 

 

Według byłego szefa MON Tomasza Siemoniaka, to "koniec zwierzchnictwa prezydenta Dudy nad Siłami Zbrojnymi".

 

"W związku z nieprawdziwymi informacjami rozpowszechnianymi przez niektóre media w sprawie wyniku postępowania kontrolnego wobec gen. bryg. Jarosława Kraszewskiego, Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśnia, że postępowanie to zostało opatrzone w uzasadnienie" - oświadczyła w przesłanym późnym wieczorem komunikacie rzeczniczka resortu obrony ppłk Anna Pęzioł-Wójtowicz. Według niej "uzasadnienie w jego części jawnej zostało dołączone do przedmiotowej decyzji".

 

Jak wskazała rzeczniczka resortu, zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych uzasadnienie pełne w części zawierające informacje niejawne podlega ochronie na zasadach określonych w niniejszej ustawie.

 

"W przypadku złożenia odwołania przez gen. bryg. J. Kraszewskiego od wydanych przez SKW decyzji, całość uzasadnienia decyzji o cofnięciu poświadczeń bezpieczeństwa w jego części niejawnej i jawnej będzie dostarczona do organu odwoławczego wraz z aktami postępowania" - podkreśliła Pęzioł-Wójtowicz. Jak dodała, kwestie dostępu do tych materiałów reguluje ustawa o ochronie informacji niejawnych.

  

- Nie znam materii rzeczy. Mogę zwrócić uwagę na wykorzystywanie tego instrumentu, jakim jest poświadczenie bezpieczeństwa, do wykańczania ludzi, na wykorzystanie instrumentów prawa do celów wyłącznie politycznych, bądź - co jeszcze gorsze - osobistych, po prostu do prywaty - stwierdził w programie "Prawy do Lewego, Lewy do Prawego" gen. Janusz Nosek, szef SKW w latach 2008-2013. 

 

 

Generał Kraszewski jest dyrektorem departamentu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi w BBN. Pod koniec czerwca SKW wszczęła wobec niego postępowanie sprawdzające, co oznaczało zawieszenie generałowi dostępu do informacji niejawnych.

 

Postępowanie sprawdzające wobec gen. Kraszewskiego Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła w czerwcu. Jednym z powodów miało być podejrzenie, że podczas rajdów motocyklowych do Katynia mógł on nawiązać kontakty z rosyjskim klubem Nocnych Wilków.

 

Na czas postępowania generałowi zawieszono dostęp do informacji niejawnych. Wszczęcie procedury było jednym z powodów zaostrzenia konfliktu na linii prezydent - szef MON. Andrzej Duda argumentował, że uniemożliwia mu się współdziałanie z jednym z jego najbliższych doradców.

 

Między BBN a MON doszło do rozbieżności w kwestii przyszłego systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi, którego zmianę minister obrony Antoni Macierewicz zapowiedział tuż po objęciu resortu w listopadzie 2015 r. Oba ośrodki zgadzają się co do zasadności przywrócenia odrębnych dowództw rodzajów sił zbrojnych i zmiany roli Sztabu Generalnego, różnice dotyczyły prerogatyw prezydenta i samej struktury dowódczej.

 

W koncepcji MON nie było jednak postulowanego przez BBN połączonego dowództwa, mającego koordynować współdziałanie sił lądowych, powietrznych, morskich i specjalnych oraz obrony terytorialnej. Resort obrony proponował zarazem powołanie inspektoratu szkolenia i dowodzenia, którego szef byłby mianowany przez ministra obrony, podczas gdy dowódców RSZ mianowałby prezydent.

 

"To policzek wymierzony prezydentowi przez Macierewicza"

 

- To jest policzek wymierzony przez Antoniego Macierewicza panu prezydentowi. Zwłaszcza po wystąpieniu pana prezydenta podczas dzisiejszej uroczystości, gdzie prezydent apelował do Mateusza Morawieckiego, że będzie mu zależało na dobrej współpracy z ministrami, oczywiście z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego - skomentował w Polsat News Krzysztof Brejza z PO.

 

Z kolei szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział na antenie Polsat News, że "Antoni Macierewicz nie daje o sobie zapomnieć". - I pokazuje nowemu premierowi jak ważną pozycję w rządzie zajmuje - stwierdził.

 

polsatnews.pl

 

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze