Wiceminister sprawiedliwości: zaskakujące by było, gdyby prezydent wetował ustawy, które sam przedłożył

Polska
Wiceminister sprawiedliwości: zaskakujące by było, gdyby prezydent wetował ustawy, które sam przedłożył
PAP/Rafał Guz

Kompetencją prezydenta jest stosowanie swoich konstytucyjnych uprawnień, czyli m.in. wetowanie ustaw, ale zaskakujące by było, gdyby prezydent wetował ustawy, które sam przedłożył - powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś pytany w radiu Plus, czy prezydent Andrzej Duda ponownie zawetuje ustawy o sądownictwie, powiedział: "kompetencją prezydenta jest stosowanie swoich konstytucyjnych uprawnień, czyli m.in. wetowanie ustaw, natomiast byłoby czymś bardzo zaskakującym, gdyby pan prezydent zdecydował się zawetować te ustawy, które sam przedłożył do parlamentu". Podkreślił też, że poprawki w kluczowych kwestiach "zostały uzgodnione z przedstawicielami pana prezydenta".

 

"Poprawki nie były konsultowane z Ministerstwem Sprawiedliwości"

 

Zapytany, czy poprawki wprowadzone przez PiS, były konsultowane z Ministerstwem Sprawiedliwości, powiedział, że, "Ministerstwo Sprawiedliwości ma wiedzę o tych poprawkach na tym etapie, tak jak wszyscy, bo taki jest etap legislacyjny w ramach przyjmowania ustawy". Przypomniał jednak, że ministrowie z MS też są posłami i członkami klubu parlamentarnego, w związku z czym "częściowo osoby z Ministerstwa Sprawiedliwości taką wiedzę też miały".

 

- Poprawki nie były konsultowane z Ministerstwem Sprawiedliwości, ale były konsultowane z posłami, członkami klubu PiS, który te poprawki do ustaw prezydenta zgłaszał - powiedział. Zaznaczył jednocześnie, że nie było to "daleko wstecz - to świeża wiedza".

 

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka wznowiła w czwartek prowadzone od wtorkowego wieczoru prace nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Dotychczas omówiła 85 z 132 artykułów, przyjęła też kilkanaście poprawek PiS.

 

35 poprawek do projektu

 

74-stronicowy projekt o SN zakłada m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów, w tym z ostatnich 20 lat; utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników oraz przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego przez prezydenta.

 

W środę posłowie PiS przedłożyli 35 poprawek do projektu - komisja przyjęła ich kilkanaście; wszystkie dotychczas omówione. Poszerzają one m.in. autonomię mającej powstać w SN Izby Dyscyplinarnej.

 

Z kolei prezydencki projekt noweli ustawy o KRS zakłada m.in. wybór przez Sejm 15 członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów; w przypadku klinczu, każdy poseł głosowałby tylko na jednego kandydata. Dotychczas członków KRS-sędziów wybierały środowiska sędziowskie. Obecni członkowie KRS-sędziowie mają pełnić swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach.

 

Wtorkowe poprawki do projektu

 

Zgodnie z najważniejszą z przyjętych we wtorek poprawek PiS, każdy klub poselski mógłby wskazywać nie więcej niż dziewięciu kandydatów na członków KRS. "Właściwa komisja sejmowa ustala listę kandydatów wybierając, spośród kandydatów (...) 15 kandydatów na członków Rady, z zastrzeżeniem, że na liście uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski" - głosi poprawka.

 

"Sejm wybiera członków Rady na wspólną czteroletnią kadencję (...) większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby, głosując na listę kandydatów" - stanowi poprawka. W przypadku niedokonania wyboru w tym trybie, "Sejm wybiera członków Rady bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów", głosując na wcześniej zgłoszoną listę.

 

Prezydent złożył projekty w końcu września br. W lipcu zawetował ustawy o SN i KRS, wytykając im m.in. częściową niekonstytucyjność. Uzasadniając weto ws. SN, Duda wskazał, że "wpływ Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego na działalność SN byłby ogromny; uprawniona jest obawa przed zagrożeniem dla niezależności tego sądu i jego autorytetu w społeczeństwie". Co do KRS prezydent podkreślał, że aprobuje ogólną ideę zmian, ale wybór sędziów do KRS przez Sejm wymaga większości 3/5 głosów, co będzie "wyrazem konsensusu różnych ugrupowań zasiadających w parlamencie".

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze