Od 4 tys. do ponad 200 tys. zł. Takie, według prokuratury, łapówki mieli przyjmować byli dyrektorzy sądów

Polska
Od 4 tys. do ponad 200 tys. zł. Takie, według prokuratury, łapówki mieli przyjmować byli dyrektorzy sądów
Polsat News

Na stronie internetowej Prokuratury Krajowej wyszczególniono kwoty korzyści majątkowych, które mieli przyjąć byli dyrektorzy sądów apelacji krakowskiej i wrocławskiej. W poniedziałek usłyszeli oni zarzuty przestępstw o charakterze korupcyjnym. Najwyższą kwotę (co najmniej 230 tys. zł) miał otrzymać pełniący funkcję dyrektora Sądu Okręgowego w Tarnowie, Jacek G.

Wszystkie zatrzymania mają związek ze śledztwem dotyczącym Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

 

Edwardowi K. – byłemu dyrektorowi Sądu Okręgowego w Kielcach zarzuca się przyjęcie rzekomej zapłaty o wysokości co najmniej 227 tysięcy 750 złotych.

 

Łapówki także w wysokości 4 tys. zł

 

Pozostali podejrzani mieli otrzymać: Józef K. - pełniący funkcję dyrektora Sądu Okręgowego w Nowym Sączu - co najmniej 170,5 tys. zł, Bolesław R. - pełniący funkcję dyrektora Sądu Okręgowego w Krakowie - co najmniej 130 tys. zł., Roman P. - były dyrektor Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu co najmniej 47,4 tys. zł, Mirosław S. - dyrektor Sądu Rejonowego w Zakopanem - co najmniej 22 tys. zł, Andrzej Cz. - pełniący funkcję dyrektora Sądu Rejonowego w Oświęcimiu - co najmniej 13 tys. zł.

 

Według śledczych najniższe kwoty (każdy po 4 tysiące zł) otrzymali Mariusz B. - pełniący funkcję dyrektora Sądu Rejonowego w Chrzanowie, Mateusz W. - pełniący funkcję dyrektora Sądu Rejonowego w Olkuszu i Ryszard P. - pełniący funkcję dyrektora Sądu Rejonowego w Wadowicach.

 

Fikcyjne szkolenia, opracowania

 

Wszyscy podejrzani zostali zatrzymani w poniedziałek, tego samego dnia wieczorem prokurator postawił im zarzut popełnienia przestępstw z art. 228 par. 1 kodeksu karnego.

 

Według ustaleń CBA afera finansowa w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie trwa od 2011 r. Wokół sądu stworzono sieć kilkudziesięciu firm powiązanych kapitałowo, towarzysko i rodzinnie z dyrektorem Sądu oraz dyrektorem Centrum Zakupów dla Sądownictwa.

 

Podmioty te realizowały fikcyjne zamówienia na usługi doradcze, analizy, opracowania czy szkolenia.

 

Mimo że umowy nie były realizowane, firmom wypłacano pieniądze. Częścią uzyskanej w ten sposób nielegalnie gotówki biznesmeni dzielili się z pracownikami sądu i korumpowali ich - miało to zapewnić dyskrecję i dalszą przychylność urzędników.

 

Zarzuty dla 16 osób

 

Dotychczas w toku śledztwa zarzuty prokuratorskie postawiono szesnastu osobom – zarówno pełniącym kierownicze funkcje w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie i Centrum Zakupów dla Sądownictwa w Krakowie jak i przedsiębiorcom, którzy wystawiali fikcyjne faktury VAT oraz inne dokumenty poświadczające wykonanie "zleceń" na rzecz Sądu.

 

Śledczy szacują, że Sąd Apelacyjny w Krakowie stracił w ten sposób 25 mln zł. W toku śledztwa zabezpieczono mienie o wartości prawie 8 mln zł.

 

polsatnews.pl, PAP

mta/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze