Myśliwy miał pozwolić, by psy rozszarpały żywego jelenia. Interweniowała policja

Polska

Do zdarzenia doszło w niedzielę w Złotnikach koło Poznania. Siedem myśliwskich psów rozszarpało żywego jelenia, który wybiegł z lasu na drogę. "Myśliwy patrzył jak psy doganiają i rozszarpują żywe zwierzę, nie zdjął nawet broni z ramienia, nie dostrzelił zwierzęcia" - napisała na Facebooku fundacja Ludzie Przeciw Myśliwym. Okoliczni mieszkańcy, którzy byli świadkami tej sytuacji, wezwali policję.

"Dzisiaj rano urządzili sobie polowanie na jelenie, ale nie z bronią, tylko z psami, które miały zagonić zwierzę, by padło ze zmęczenia, a potem je zagryźć i żywcem rozszarpać" - czytamy w poście fundacji Ludzie Przeciw Myśliwym.

 

Jeden ze świadków tej sytuacji, którego cytuje portal epoznan.pl twierdzi, że "wszystko działo się parę metrów od domów mieszkalnych, gdzie są małe dzieci w wieku przedszkolnym".

 

Różne wersje zdarzenia

 

Okoliczni mieszkańcy wezwali policję. Mieli też sami próbować odganiać psy.

 

Według relacji policjantów, którzy interweniowali na miejscu, zwierzę zostało postrzelone przez myśliwych w lesie, skąd wybiegło na drogę.

 

- Gdy jeleń padł, dobiegły do niego psy. W czasie interwencji policji na miejscu pojawili się myśliwi, którzy zabrali martwe zwierzę - powiedziała w rozmowie z portalem epoznan.pl - mł. asp. Patrycja Banaszak z poznańskiej policji.

 

Inaczej twierdzi kolejny świadek, którego relację przytacza epoznan.pl. - Nie jest prawdą, że psy dobiegły, jak zwierzę już padło. Zwierzę wyło, a psy je szarpały. Żywcem odgryzły mu ogon - widok dramatyczny. Myśliwy doszedł do miejsca w którym leżał gryziony przez psy jeleń na 15 minut przed przyjazdem policji i mimo naszych próśb nie odwołał psów i nie dobił cierpiącego zwierzęcia - twierdzi świadek.

 

Podobnie sytuację przedstawia fundacja Ludzie Przeciw Myśliwym. "Przyglądał się (myśliwy - red.) jak jego 7 psów odgryza ogon żywemu jeleniowi, wygryza ciało, dusi, wbija kły w podbrzusze. Gdy zobaczył, że zwierzę zostało zagryzione, odwrócił się na pięcie zawołał psy i poszedł sobie znikając w lesie" - napisano na Facebooku.

 

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

 

Fundacja zapowiedziała też, że dysponuje dowodami w postaci zdjęć i filmów, które przekaże prokuraturze "razem z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa".

 

 

Przedstawiciel okręgu poznańskiego Polskiego Związku Łowieckiego, z którym - jak informuje epoznan.pl - rozmawiał reporter lokalnej Telewizji WTK powiedział, że komentarz będzie możliwy dopiero w poniedziałek, po dokładnym zapoznaniu się ze sprawą.

 

epoznan.pl, polsatnews.pl, Ludzie Przeciw Myśliwym

paw/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze