To adwokaci mieli pomóc skazanemu Piotrowi R. w ucieczce ze szpitala w Warszawie

Polska
To adwokaci mieli pomóc skazanemu Piotrowi R. w ucieczce ze szpitala w Warszawie
policja.pl

Piotr. R., odbywający karę więzienia za oszustwa, uciekł policjantom po przesłuchaniu w sprawie, w której jest świadkiem. Teraz, niemal pół roku po ucieczce, okazuje się, że kluczową rolę w jej przygotowaniu odegrali dwaj adwokaci Piotra R. - podał RMF FM. To oni mieli przekazywać swojemu klientowi instrukcje, a w dniu ucieczki dostarczyli mu broń i podrobiony belgijski dowód osobisty.

Piotr R. odsiadywał wyrok 7 lat więzienia za wyłudzenia i oszustwa. 26 maja został doprowadzony do warszawskiej prokuratury, gdzie zeznawał jako świadek ws. innych oszustw. Podczas spotkania ze śledczymi rzekomo źle się poczuł. Przewieziono go do szpitala przy ul. Banacha.

 

To stamtąd uciekł. Policja informowała, że jego wspólnik sterroryzował bronią jednego z konwojentów i wraz z Piotrem R. odjechał samochodem.

 

Listy z planami ucieczki

 

Adwokaci R., poza dostarczeniem mu broni i fałszywego dowodu osobistego, przekazali mu co najmniej pięć listów, w których były opisane plany ucieczki oraz szczegóły przejazdu policyjnego konwoju.

 

Prawnicy usłyszeli już zarzuty.

 

Piotra R. zatrzymali po 10 dniach "łowcy cieni" - specjalny wydział CBŚP, w jednym z gdańskich hoteli, gdzie zameldował się na belgijski dowód osobisty. 42-latek miał w pokoju naładowaną broń palną, amunicję oraz ponad 10 tys. złotych.

 

Kilka godzin później w ręce policjantów trafili także trzej mężczyźni, którzy pomagali mu w ucieczce. Policja opublikowała nagranie z zatrzymań.

 

 

RMF FM, polsatnews.pl

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze