"Ostatni dzwonek dla nas wszystkich". Organizacje obywatelskie protestują przed Sejmem

Polska

Przedstawiciele Obywateli RP, Warszawskiego Strajku Kobiet, Obywateli Solidarnie w Akcji oraz KOD-Mazowsze wezwali w środę do natychmiastowego wstrzymania prac nad zmianami w ustawach o SN i KRS. Zebrali się również przed Sejmem, który rozpoczął I czytanie projektu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy.

- Chcemy wezwać ludzi dobrej woli, ludzi, którzy czują się wolnymi obywatelami Rzeczpospolitej, żeby zjawili się tu, pod Sejmem o godzinie 17, kiedy te procedury się rozpoczną i żeby tu przychodzili lub pozostawali do skutku, aż uda się powstrzymać ten parlament przed deptaniem polskiej konstytucji - powiedział lider Obywateli RP Paweł Kasprzak na środowej konferencji prasowej.

 

Według niego, proponowane zmiany, które - jak mówił - "chce wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość, oznaczają złamanie unijnego traktatu akcesyjnego". Jego zdaniem zmieniając przepisy ws. SN i KRS "jawnie i bezczelnie sejmowa większość depcze polską konstytucję, jej ducha i literę".

 

Kasprzak ocenił, że przyjęcie zmian w ustawach o KRS i SN prawdopodobnie byłoby "kolejnym i być może decydującym tym razem krokiem w stronę wyjścia Polski ze struktur Unii Europejskiej".

 

"Musimy stanąć w obronie sądów"


Zdaniem Kajetana Wróblewskiego ze stowarzyszenia Obywatele Solidarnie w Akcji, PiS "przeprowadza po prostu zwykły, parlamentarny zamach stanu", który według niego "dzisiaj ma się zakończyć przejęciem wolnych sądów".

 

Z tego powodu zaapelował do "wszystkich bez względu na różnice światopoglądowe, polityczne" o przyjście przed Sejm o godz.17, by - jak mówił - "bronić konstytucji, naszych wolności i naszych praw".

 

- Drogie panie, kobiety, dziewczyny, koleżanki, licealistki w każdym wieku (...) wzywam naprawdę do wielkiej mobilizacji tak, jak w październiku w zeszłym roku, tak, jak w październiku w tym roku w tym momencie musimy stanąć w obronie sądów jako takich broniąc swoich własnych praw - dodała Klementyna Suchanow z Warszawskiego Strajku Kobiet.

 

"Ustawy, których tak naprawdę nie znamy"

 

Obecna na konferencji prasowej posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus również zachęcała do udziału w środowym proteście. Stwierdziła, że "dzisiaj, prawdopodobnie późną nocą, będą procedowane dwie ustawy, których tak naprawdę nie znamy".

 

- To są ustawy, które powstały w porozumieniu z prezydentem Andrzejem Dudą i Jarosławem Kaczyńskim - dodała. Jak mówiła, prezydenckie projekty ustaw ws. KRS i SN "nie były konsultowane z nikim, z żadnym środowiskiem prawniczym, ani z obywatelami, ani z organizacjami pozarządowymi". - To jest ostatni dzwonek dla nas wszystkich, aby zaapelować i sprzeciwić się temu - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

 

Prezydenckie ustawy i poprawki PiS


Pierwsze czytania prezydenckich projektów ustaw ws. Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa rozpoczęło się w Sejmie w środę po godz. 17:45.

 

Prezydent Andrzej Duda 25 września, po wcześniejszym zawetowaniu projektów ustaw o SN i KRS, zaprezentował swoje własne projekty. Następnie zostały one przekazane do Sejmu, a 3 października zostały skierowane do konsultacji. PiS przekazało prezydentowi swoje poprawki do nich. Czterokrotnie w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości spotykali się prezes PiS Jarosław Kaczyński i prezydent Duda.

 

Ostatnia rozmowa, do której doszło 20 października, dotyczyła poprawek zaproponowanych przez PiS. Prezydent, przekazał wówczas liderowi PiS na piśmie swoje uwagi. Następnie ws. projektów spotykali się wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha i szef sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisława Piotrowicz (PiS).

 

Piotrowicz powiedział w środę, że według niego, prace nad prezydenckimi projektami ws. KRS i SN mogą zakończyć się na przyszłym posiedzeniu Sejmu (zaplanowanego w dniach 6-8 grudnia). Nie wykluczył, że w czasie prac nad projektami zgłoszone mogą zostać zarówno poprawki PiS, jak i autopoprawki prezydenckie. - I jedno jest możliwe i drugie - powiedział.

 

Wybór członków KRS


Złożony w Sejmie prezydencki projekt nowelizacji ustawy o KRS zakłada m.in., że obecni członkowie KRS-sędziowie pełnią swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach przez Sejm (dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie - PAP). Sejm wybierałby nowych członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję; w przypadku klinczu każdy poseł mógłby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród zgłoszonych. Kandydatów na członków KRS-sędziów mogłyby zgłaszać Sejmowi tylko: grupa co najmniej 2 tys. obywateli oraz grupa co najmniej 25 czynnych sędziów.

 

Kwestią poruszaną w rozmowach przedstawicieli Kancelarii Prezydenta i PiS był wybór w Sejmie członków KRS. Piotrowicz powiedział w środę PAP, że "Kancelaria Prezydenta skłania się do przedstawienia nowej propozycji tego tzw. drugiego kroku". "Jest mowa o tym, że będzie wspólna lista 15 kandydatów, która będzie gwarantowała, że większość parlamentarna będzie mogła mieć wpływ na obsadę dziewięciu stanowisk, a opozycja - sześciu. To jest podobnie do naszych propozycji, tylko nasze propozycje składane w tym zakresie miały być realizowane na etapie Senatu, pan prezydent zmierza do tego, by jednak ostatecznego wyboru dokonał Sejm" - powiedział Piotrowicz.

 

Z kolei prezydencki projekt ustawy o SN wprowadza m.in.: możliwość wniesienia do SN skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu, przepis by sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat z możliwością wystąpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania oraz utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników. Skargę nadzwyczajną do SN wnosiłoby się w terminie 5 lat od uprawomocnienia skarżonego orzeczenia; przez 3 lata mogłaby ona być też wnoszona w sprawach, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r. Skargi nadzwyczajne miałyby być generalnie badane przez dwóch sędziów SN i jednego ławnika SN.

 

PAP

prz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze