Nie żyje płk Franciszek Kornicki. Legendarny pilot Dywizjonu 303

Polska
Nie żyje płk Franciszek Kornicki. Legendarny pilot Dywizjonu 303
wikimedia.org, Gabukasv, CC BY-SA 4.0

W wieku 100 lat zmarł Franciszek Kornicki, pułkownik Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii i ostatni żyjący dowódca polskiego dywizjonu z okresu II wojny światowej. We wrześniu płk Kornicki zwyciężył w plebiscycie Muzeum Królewskich Sił Powietrznych (RAF) i dziennika "The Telegraph" na bohatera wystawy na stulecie RAF w 2018 r.

Śmierć Kornickiego potwierdził w przesłanym PAP oświadczeniu jego syn, Richard. "Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci pułkownika Franciszka Kornickiego, ostatniego polskiego dowódcy dywizjonu z okresu drugiej wojny światowej" - przekazał w imieniu rodziny.

 

Jak zaznaczono, płk Kornicki "zmarł w czwartek, na miesiąc przed swoimi 101. urodzinami, a przy nim była jego żona Pat, po 69. latach małżeństwa, a także synowie Peter i Richard".

 

"Bronił kraju przez całe życie"

 

"Polska straciła swojego syna, który bronił kraju przez całe życie, a wiele osób straciło dobrego przyjaciela i sąsiada. Co najważniejsze, my straciliśmy ukochanego męża, ojca, dziadka i pradziadka. Cześć jego pamięci" - napisano.

 

"Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Franciszka Kornickiego. Cześć Jego pamięci!. Zaledwie miesiąc temu w Anglii, Złoty Medal Za Zasługi Dla Obronności Kraju dla Franciszka Kornickiego wręczyłem jego synowi - Richardowi" - napisał w piątek na Twitterze minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

 

 

Urodzony 18 grudnia 1916 r. w Wereszynie Kornicki był absolwentem Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, z której dołączył do 162 Eskadry Myśliwskiej w III Dywizjonie Myśliwskim 6 Pułku Lotniczego Wojska Polskiego. Po wybuchu drugiej wojny światowej ewakuował się do Rumunii, skąd udał się do Marsylii.

 

"Bardzo wiele zrobił dla Polski"

 

We Francji przeszedł dalsze szkolenia na maszynach bojowych, a w czerwcu 1940 r. odpłynął do Wielkiej Brytanii, gdzie latał m.in. w legendarnym Dywizjonie 303 i w Dywizjonie Myśliwskim Nocnym 307 - "Lwowskich Puchaczy". W 1943 r. został najmłodszym dowódcą w Polskich Siłach Powietrznych obejmując Dywizjon 308, a później także 317.

 

Po wojnie nadal służył w RAF aż do przejścia na emeryturę w 1972 r.

 

"Odszedł kolejny bohater walk o niepodległą i wolną Polskę; człowiek, który tak bardzo wiele zrobił dla Polski" - powiedział w rozmowie z PAP prezydencki minister ds. polonijnych Adam Kwiatkowski.

 

Jak dodał, jest niezmiernie ważne, żeby historia Kornickiego była opowiadana kolejnym pokoleniom Polaków i Brytyjczyków, m.in. za pomocą przyszłorocznej wystawy w RAF Museum.

 

"Musimy pamiętać o naszych bohaterach, być z nich dumni i uczyć przyszłe pokolenia. Pułkownik Kornicki był jedną z osób, które tworzyły naszą historię i jest naszym wyzwaniem, aby najmłodsze pokolenia pamiętały o tych bohaterach, bo gdyby nie ich walka nie żylibyśmy teraz w wolnej i demokratycznej Polsce" - podkreślił.

 

Otrzymał najwyższe odznaczenia

 

Kornicki był wielokrotnie odznaczany przez prezydenta RP i ministra obrony narodowej RP, m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i trzykrotnie Krzyżem Walecznych, a także Złotym Medalem "Za zasługi dla obronności kraju".

 

We wrześniu br. Kornicki zwyciężył w plebiscycie Muzeum Królewskich Sił Powietrznych (RAF) i dziennika "The Telegraph" na bohatera wystawy na stulecie RAF w 2018 r.

 

Dzięki temu jego podobizna zostanie umieszczona na zaplanowanej na przyszły rok wystawie z okazji 100-lecia RAF - tuż obok Spitfire'a VB BL614, słynnego samolotu myśliwskiego, który był używany przez RAF w trakcie II wojny światowej, m.in. przez pilotów Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze