Ziobro zapowiada postępowania wobec sprawców przestępstw rasistowskich na Marszu Niepodległości

Polska
Ziobro zapowiada postępowania wobec sprawców przestępstw rasistowskich na Marszu Niepodległości
PAP/Marcin Kmieciński

- Wobec wszystkich, którzy dopuścili się przestępstw związanych z rasizmem, będą wszczynane postępowania karne - podkreślił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Podkreślił też, że pociągnięci do odpowiedzialności zostaną wszyscy, dopuszczający się łamania prawa na Marszu Niepodległości.

Minister odniósł się do tych kwestii podczas czwartkowej konferencji prasowej.

 

Ziobro podkreślił m.in. że osoby, które dopuszczały się łamania prawa na Marszu Niepodległości zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Ocenił jednocześnie, że "na tle kilkudziesięciu tysięcy ludzi, którzy się tam znaleźli", osoby łamiące prawo "były jednak marginesem". "Z całą pewności zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej wtedy, kiedy zostaną zidentyfikowane. Odwoływanie się do haseł rasistowskich jest nieakceptowalne" - powiedział minister.

 

11 listopada pod hasłem "My chcemy Boga" ulicami Warszawy w Marszu Niepodległości przeszło - jak szacuje policja - ok. 60 tys. osób. Uczestnicy marszu, oprócz polskich flag, biało-czerwonych opasek z kotwicą Polski Walczącej, emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem "Śmierć wrogom ojczyzny", trzymali także transparenty, na których widniały np. hasła: "Wszyscy różni, wszyscy biali" czy "Europa tylko dla białych".

 

"Trzeba umieć różnicować przestępstwa"

 

Podczas konferencji ministra zapytano też m.in. o decyzję wrocławskiego sądu, który uchylił Piotrowi Rybakowi - skazanemu prawomocnie za spalenie kukły Żyda - zezwolenie na odbywanie kary w dozorze elektronicznym. Oznacza to, że mężczyzna trafi do więzienia.

 

- Jestem przekonany, że wobec wszystkich, którzy dopuścili się tego rodzaju przestępstw, związanych z odwoływaniem się do białej rasy, będą wszczęte i prowadzone postępowania karne, ale to nie znaczy, że wszyscy będą trafiać (do więzienia - red.) na dożywocie. Trzeba umieć zróżnicować przestępstwa, napiętnować takie zachowania, przez stawianie zarzutów, kierowanie aktu oskarżenia - powiedział Ziobro.

 

Jak podkreślił, spalenie kukły Żyda było "godne potępienia, etycznie nieakceptowalne i bardzo szkodliwe dla wizerunku Polski". - Potępienie z mojej strony jest bardzo wyraźne i jednoznaczne. Natomiast kary są żądane w zależności od oceny czynu - powiedział.

 

"Skuteczny wpływ"

 

- Mam nadzieję, że w tego rodzaju sytuacjach zapadające wyroki będą oddziaływać w sposób skuteczny na sprawców. A jeśli czyny będą popełniane, to prokuratura będzie prowadzić postępowania i wyciągać odpowiedzialność karną w stosunku do osób, które na to zasłużyły. Z całą pewnością ta odpowiedzialność będzie dolegliwsza wtedy, jeżeli skazanie pierwszy raz nie przyniesie właściwej reakcji - dodał minister.

 

Ziobro podkreślił, że jest zwolennikiem surowego karania, które musi być adekwatnie dostosowane do popełnionego czynu. Zaznaczył, że jako Prokurator Generalny, nie chce ingerować w indywidualne decyzje prokuratorów, którzy oceniają jaka powinna być reakcja karna w konkretnych przypadkach.

 

- Jeżeli prokuratura wszystkie te działania podejmuje i prowadzi, to znaczy, że wywiązuje się ze swoich zadań, natomiast niektórzy chcieliby żeby za tego rodzaju przestępstwo od razu orzekać kary dożywotniego pozbawienia wolności - powiedział Ziobro. - Wymierzając karę, czy domagając się określonej kary, bierze się po uwagę czy osoba była karana, opinię środowiskową, dotychczasowe zachowanie. Być może ta osoba (Rybak - red.) powinna być surowiej ukarana, a może nie, ale niech o tym decydują prokuratorzy - dodał minister.

 

Do spalenia kukły Żyda doszło 18 listopada 2015 r., podczas manifestacji przeciw imigrantom, którą na wrocławskim Rynku zorganizował m.in. Obóz Narodowo-Radykalny. W kwietniu Piotr Rybak (prosi o podawanie w mediach pełnego imienia i nazwiska) został prawomocnie skazany na trzy miesiące bezwzględnego więzienia za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych.

 

PAP

bas/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie