Dominik Tarczyński zachęca, by pozywać "szkalujących" polityków i oferuje pomoc prawną

Polska
Dominik Tarczyński zachęca, by pozywać "szkalujących" polityków i oferuje pomoc prawną
Polsat News

Każdy, kto brał udział w Marszu Niepodległości i został nazwany faszystą może pozwać szkalujących go polityków - napisał w sieci poseł PiS Dominik Tarczyński. Obiecuje pozywającym wsparcie prawne. Polsatnews.pl zapytał posła, czy udzieli też pomocy biorącym udział w manifestacjach np. w obronie niezależności sądów i TK, a nazwanych przez polityków "zdradzieckimi mordami" lub "złodziejami".

W środę podczas debaty w Parlamencie Europejskim o praworządności w Polsce wielu europosłów wyraziło zaniepokojenie hasłami Marszu Niepodległości, który 11 listopada przeszedł w Warszawie. Krytycznie odnieśli się też do faktu, że spośród rządzących w Polsce tylko prezydent Andrzej Duda potępił nacjonalistyczne i rasistowskie hasła towarzyszące marszowi.

 

Marsz "faszystowski i ksenofobiczny"

 

Szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w Parlamencie Europejskim, Guy Verhofstadt, powiedział o marszu: "Na ulice Warszawy wyszło kilka tysięcy faszystów, neonazistów, białych suprematystów. (...) Marsz ten miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie".

 

W rezolucji, która przyjął europarlament, wezwano polski rząd m.in. do "potępienia faszystowskiego, ksenofobicznego marszu 11 listopada".

 

W reakcji na rezolucję i wypowiedź Verhofstadta poseł PiS Dominik Tarczyński zachęca w mediach społecznościowych do podjęcia kroków prawnych wobec polityków "szkalujących" uczestników marszu.

 

 

Próbujemy dowiedzieć się w biurze poselskim Dominika Tarczyńskiego, czy zgłaszają się już chętni do złożenia pozwów.

 

Zapytaliśmy też, czy w związku zapowiedzią udzielenia pomocy prawnej uczestnikom marszu szkalowanym przez polityków, biuro posła udzieli podobnej pomocy także uczestnikom marszów w obronie Trybunału Konstytucyjnego, sądów, Puszczy Białowieskiej, którzy przez polityków zostali nazwani m.in. "zdradzieckimi mordami", "złodziejami" i "kanaliami".

 

Materiały przekazane do prokuratury

 

We wtorek policja przekazała do prokuratury pierwszą partię materiału dowodowego zgromadzonego podczas Marszu Niepodległości.

 

Tego samego dnia szef MSWiA Mariusz Błaszczak poinformował, że ponownie zobowiązał policję do jak najszybszej analizy treści propagowanych podczas wszystkich zgromadzeń, które odbyły się 11 listopada, pod katem ścigania z urzędu sprawców z art. 256 kodeksu karnego (dotyczy on m.in. propagowania faszyzmu lub totalitaryzmu).

 

polsatnews.pl

paw/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze