Kary za cofanie liczników w autach. Ziobro: nowy typ przestępstwa

Polska
Kary za cofanie liczników w autach. Ziobro: nowy typ przestępstwa
pixabay/Aghilms

Za cofnięcie licznika samochodowego będzie grozić odpowiedzialność karna od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności - zakłada projekt ustawy przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości, o którym w czwartek poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- Wprowadzamy nowy typ przestępstwa, nieznany dotychczas polskiemu prawu. Za sam fakt sfałszowania licznika, cofnięcia licznika, bądź wymiany licznika na inny będzie grozić odpowiedzialność karna od trzech miesięcy do lat pięciu - powiedział na konferencji prasowej minister sprawiedliwości.

 

- Tego rodzaju zjawisko powoduje straty konkretnych ludzi, którzy sądząc, że kupują samochód ze znacznie niższym przebiegiem, w rzeczywistości niejednokrotnie kupują złom i auta te powinny znaleźć się na śmietniku samochodowym - ocenił Ziobro.

 

Odpowiedzialnym za prace nad projektem ustawy jest wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Jak mówił wiceminister podczas konferencji, resort wydaje "wojnę ludziom, którzy masowo oszukują polskie rodziny". - Wraz z tym projektem mówimy koniec, dość. Takie sytuacje nie mogą się powtarzać - podkreślił Jaki.

 

Kary dla zlecającego i wykonawcy

 

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryk Jaki przywołał raport Komisji Europejskiej, który pokazuje, że Polska znajduje się na czele niechlubnej statystyki śmiertelnych wypadków drogowych. A jedną z najważniejszych przyczyn tragedii jest jakość pojazdów.

 

- Wydajemy wojnę osobom, które masowo oszukują polskie rodziny i sprawiają, że tyle osób ginie na polskich drogach  - zaznaczył wiceminister.

 

W myśl projektowanych przepisów kary za "przekręcenie" licznika będą grozić zarówno zlecającemu oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanikowi w warsztacie.

 

Taka sama kara - od 3 miesięcy do 5 lat więzienia - będzie grozić także wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu autentycznej lub rzekomej awarii).

 

Stan licznika pod kontrolą

 

Stacje kontroli pojazdów już teraz muszą przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów. Po zmianie przepisów stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę.

 

Projekt przewiduje ponadto, że przy każdej kontroli policja, straż graniczna, inspekcja transportu drogowego, żandarmeria wojskowa i służby celne będą miały obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego samochodu. Dane trafią do centralnej ewidencji pojazdów.

 

W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

 

Tak jak na Zachodzie

 

Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej.

 

W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można zostać skazanym nawet na 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

 

PAP

bas/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze