Ponad 407 ofiar trzęsienia ziemi w Iranie. Kilkadziesiąt osób uwięzionych pod gruzami

Świat

Co najmniej 407 osób zginęło, a ponad 6700 zostało rannych w Iranie w silnym trzęsieniu ziemi, które w niedzielę wieczorem nawiedziło górzyste tereny na pograniczu tego kraju i Iraku - podały w poniedziałek irańskie służby kryzysowe. Według lokalnych władz, w Iraku jest sześciu zabitych.

Najbardziej dotknięta została gmina Sarpol-e Zahab, położona 15 km od granicy z Irakiem; zginęły tam 142 osoby. Władze Kermanszahan ogłosiły trzydniową żałobę. Główny szpital w miejscowości Sarpol-e Zahab został poważnie uszkodzony i nie mógł przyjąć kilkuset rannych, którzy zostali tam odwiezieni - powiedział szef irańskich służb ratowniczych, cytowany przez Reutera.

 

Trudności z wydobyciem uwięzionych osób

 

Bilans ofiar stale rośnie i irańskie służby kryzysowe zastrzegają, że liczba zabitych i rannych może się zmienić ze względu na to, że ekipy ratunkowe mają trudności z dotarciem do terenów dotkniętych kataklizmem. Agencja Reutera pisze, że kilkadziesiąt osób uwiezionych jest pod gruzami.

 

Irańskie media publiczne zaapelowały o spokój - Sytuacja, w miejscach, gdzie doszło do trzęsienia ziemi na zachodzie Iranu, jest pod kontrolą - podała telewizja.

 

W nocy z niedzieli na poniedziałek w prowincjach Kermanszah oraz Ilam utworzono naprędce szpitale pod gołym niebem, gdzie poszkodowanym udzielano pierwszej pomocy. Rozdzielano też ciepłą odzież, śpiwory i żywność.

 

Do udziału w akcji skierowano 20 helikopterów wojskowych, które przewożą najpoważniej rannych do klinik w Teheranie.

 

Wioski odcięte od elektryczności

 

Ocenia się, że skutki trzęsienia ziemi są odczuwalne w 14 z 31 irańskich prowincji (ostanów) - pisze agencja prasowa ILNA.

 

Irańska telewizja państwowa podawała wcześniej, że przy granicy z Irakiem zniszczonych zostało osiem wiosek, a wiele innych zostało odciętych od elektryczności. Do prowincji skierowano dodatkowe ekipy ratunkowe; na miejscu pracuje już 35 grup.

 

Prezydent Iranu i zarazem szef irańskiego rządu Hasan Rowhani, który odbył pilną rozmowę telefoniczną z ministrem spraw wewnętrznych, zaapelował o maksymalne wzmożenie wysiłków na rzecz usuwania skutków kataklizmu i ratowania ofiar.

 

Obawa przed wstrząsami wtórnymi

 

Według najnowszych danych amerykańskich służb geologicznych USGS trzęsienie miało magnitudę 7,3, a jego epicentrum znajdowało się 31 km na południowy zachód od miasta Halabdża w muhafazie (prowincji) As-Sulajmanijja na północnym wschodzie Iraku, na granicy z Iranem; na głębokości 23 km, czyli dość płytko, co może skutkować większymi zniszczeniami - informuje agencja Associated Press

 

W irańskich mediach społecznościowych w nocy z niedzieli na poniedziałek publikowano fotografie z prowincji Kermanszah. W obawie przed wstrząsami wtórnymi, których odnotowano już około dwunastu (o magnitudzie 3,4 - 4,7), ludzie wolą pozostać na ulicach i placach. Dotyczy to w szczególności miast Kermanszah i Ghas-e Szirin - zamieszkałego w większości przez irańskich Kurdów.

 

Wstrząsy odczuwalne w kilku krajach

 

Po drugiej stronie granicy - w autonomicznym Regionie Kurdystanu w Iraku - wstrząsy były najbardziej odczuwalne w pobliżu miasta Halabdża.

 

Telewizja Kurdistan24 poinformowała o dwóch ofiarach śmiertelnych w miejscowości Kore w prowincji Irbil oraz jednym dziecku zabitym w pobliżu miasta Kalar w prowincji as-Sulejmanija. W miejscowości Darbandichan niedaleko Halabdży rannych zostało natomiast co najmniej 50 osób.

 

Wystąpiły trzy wstrząsy o magnitudzie - odpowiednio - 4,5, 7,4 i 4,6. Do najsilniejszego doszło około godz. 21.20 czasu lokalnego (19.20 czasu polskiego).

 

Poza Irakiem wstrząsy odczuwalne były m.in. w Iranie, Izraelu, Libanie, Turcji, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i w Katarze.

 

Hipocentrum trzęsienia znajdowało się na głębokości 34 km, zaś epicentrum - w odległości 32 km na południowy zachód od miasta Halabdża.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze