Facebook i rządowy departament proszą o nagie zdjęcia. Chcą zapobiec ich udostępnianiu bez zgody

Technologie
Facebook i rządowy departament proszą o nagie zdjęcia. Chcą zapobiec ich udostępnianiu bez zgody
Grecia Nieto/Pexels.com

To odpowiedź portalu społecznościowego na coraz częstsze przypadki udostępniania nagich zdjęć w sieci, np. z zemsty na byłym partnerze. Sztuczna inteligencja ma stworzyć cyfrowy "odcisk" fotografii, dzięki czemu administracja szybko zablokuje niepożądany materiał. Projekt jest w fazie pilotażu w Australii i dotyczy wyłącznie osób, które obawiają się, że ktoś wykorzysta ich zdjęcia przeciwko nim.

Portal społecznościowy pracuje nad pomysłem wspólnie z australijskim rządowym departamentem ds. bezpieczeństwa w sieci. Jak dotąd Facebook może zaoferować pomoc poszkodowanej osobie jedynie w przypadku, gdy prywatne zdjęcie już zostało przez kogoś udostępnione. Wówczas może je zablokować i oznaczyć w taki sposób, żeby przez nikogo więcej nie było rozpowszechniane.

 

Testowany pomysł to wyjście o krok w przód - przesłanie intymnej fotografii i poinformowanie o tym za pomocą formularza ma zapobiec temu, aby ktoś niepowołany, kto znajdzie się w posiadaniu zdjęć, nie mógł rozpowszechnić ich na Facebooku i w należących do niego aplikacjach - Messengerze i Instagramie, jeśli właściciel fotek sobie tego nie życzy.

 

Zapisane dane, ale nie zdjęcie

 

Jeśli użytkownik obawia się rozpowszechnienia fotografii bez jego zgody, wypełnia formularz na stronie australijskiego departamentu. Następnie powinien wysłać fotografie do samego siebie za pośrednictwem aplikacji Messenger (jest to możliwe), o czym departament (który nie otrzymuje dostępu do materiałów graficznych) informuje portal społecznościowy.

 

Facebook tworzy cyfrowe "odwzorowanie" zdjęcia. Portal zapewnia, że przechowuje tylko jego cyfrowy "odcisk", a nie fotografię samą w sobie.

 

Po odnotowaniu danych zdjęcia przez sztuczną inteligencję, osoba zgłaszająca problem dostaje e-mail z informacją. Wówczas powinna skasować zdjęcie z wątku w aplikacji Messenger, a portal zobowiązuje się do wykasowania go z serwera.

 

Dane wykasowane z serwera

 

Gdy obca, niepowołana osoba spróbuje zamieścić takie zdjęcie w portalu, ten ma przeskanować bazę zdjęć i zapobiec jej publikacji.

 

W ten sposób Facebook chce ukrócić proceder dzielenia się podobnymi treściami bez zgody użytkowników.

 

- Nie prosimy przypadkowych osób o nagie zdjęcia. Testujemy opcję, która pokrzywdzonej osobie da możliwość odzyskania kontroli (nad treścią zamieszczoną w serwisie - red.) - powiedział pracownik Facebooka zajmujący się zagadnieniami dotyczącymi bezpieczeństwa w sieci.

 

Z australijskich danych wynika, że jedna na pięć osób w wieku 16-49 lat w tym kraju została pokrzywdzona przez zamieszczenie intymnego zdjęcia w sieci bez jej zgody.

 

polsatnews.pl, CNN Money

mta/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze