Awantura w Sejmie. Nitras twierdzi, że Terlecki nazwał go "pajacem"

Polska

- Pan marszałek Terlecki powiedział do mnie w tej chwili "pajacu". To jest marszałek Sejmu? - grzmiał z mównicy sejmowej poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras. Zwrot ten miał usłyszeć zaraz po tym, gdy podczas czwartkowej debaty w Sejmie krytykował nowe przepisy dotyczącej Straży Marszałkowskiej.

W czwartek w Sejmie debatowano nad projektem ustawy zwiększającym uprawnienia Straży Marszałkowskiej.

 

Podczas dyskusji głos zabrał m.in. Sławomir Nitras. - Sprawa jest poważna. Nikt z nas nie jest przeciwko Straży Marszałkowskiej. Te przepisy, które pomagają, poprawiają jej status, w żaden sposób nam nie przeszkadzają – powiedział Sławomir Nitras.

 

Poseł PO dodał, że Straż Marszałkowska "nie chce chronić posłów przed Polakami". – Ja jestem dłużej niż pan posłem. Ja pamiętam ludzi, którzy spacerowali tutaj swobodnie, chodzili, nic złego nie robili. Straż Marszałkowska nie chce wynosić Polaków, nie chce bić Polaków. Chce, żeby normalnie można było funkcjonować - przekonywał polityk.

 

"A widział pan, jak pan wygląda"

 

Gdy na mównicy zastępował go Mirosław Suchoń, Sławomir Nitras zawrócił i powiedział do prowadzącego obrady marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego: - Pan marszałek Terlecki powiedział do mnie w tej chwili "pajacu". To jest marszałek Sejmu? A widział pan, jak pan wygląda? Żądam ukarania, co to w ogóle jest.

 

Nitras udał się w stronę Terleckiego. Ten wstał z ławy, a wokół niej pojawił się poseł PiS Dominik Tarczyński oraz rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Sytuację wyjaśniał także szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

 

Marszałek Kuchciński nie odpowiedział na zarzuty Sławomira Nitrasa. Z sali słychać było okrzyki "Nie pajacuj!".

 

polsatnews.pl

mr/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!