Sprawa poparzonej 5-letniej dziewczynki. Ruszył proces matki

Polska
Sprawa poparzonej 5-letniej dziewczynki. Ruszył proces matki
PAP/Marcin Bielecki

Przed Sądem Rejonowym w Gryficach rozpoczął się we wtorek proces Edyty M., oskarżonej o poparzenie 5-letniej córki. Do zdarzenia doszło w marcu, w rodzinnym domu w Brojcach, podczas kąpieli dziecka.

Prokurator Krzysztof Mejna oskarżył kobietę, że "spowodowała ona u swojej córki obrażenia ciała w postaci oparzeń stopnia drugiego w okolicy obu pośladków, krocza oraz uda, obejmujące ok. 9 proc. powierzchni całkowitej jej ciała".

 

"Przygotowując dziecko do kąpieli włożyła je do brodzika z gorącą wodą i naraziła na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, mając nad swoim dzieckiem obowiązek opieki" - powiedział prokurator. Za zarzucany jej czyn grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

 

Edyta M. przyznała się do zarzucanych czynów, ale tłumaczyła przed sądem, że był to nieszczęśliwy wypadek. Kobieta zeznała, że miała przygotowywać dla córki kąpiel, wlać do brodzika gorącą wodę, ale nie zorientowała się, że dziewczynka wbiegła do łazienki, poślizgnęła się i wpadła do gorącej wody, zanim kobieta zdążyła dolać zimnej. Matka wyraziła skruchę, że nie udzieliła dziecku pomocy - 5-latka trafiła do szpitala sześć dni po zdarzeniu.

 

Decyzja o powrocie dziecka do matki

 

Na początku marca policja otrzymała zgłoszenie, że na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Gryficach trafiła 5-letnia poparzona dziewczynka. Funkcjonariusze w szpitalu znaleźli matkę dziecka, która była pod wpływem alkoholu. Dziewczynka po kilku dniach opuściła szpital i wróciła do domu pod opiekę matki. Kilka dni później policja stwierdziła, że kobieta znów jest pod wpływem alkoholu i sprawa opieki nad dzieckiem trafiła do sądu.

 

Pod koniec marca sąd rodzinny postanowił, że poparzona podczas kąpieli dziewczynka będzie przebywała w rodzinie zastępczej. W październiku, Sąd Rodzinny w Gryficach podjął decyzję o powrocie dziecka z rodziny zastępczej i przekazanie dziewczynki pod opiekę matki. Postanowienie nie jest prawomocne. Kobieta jest pod dozorem kuratora, zobowiązano ją też do kontynuowania terapii antyalkoholowej.

 

PAP

kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze