Hanna Zdanowska kandydatką PO w wyborach na prezydenta Łodzi

Polska
Hanna Zdanowska kandydatką PO w wyborach na prezydenta Łodzi
Facebook/Hanna Zdanowska

Hanna Zdanowska ma trzeci raz ubiegać się o prezydenturę Łodzi z rekomendacji PO. PiS swojego kandydata w przyszłorocznych wyborach ma ogłosić później, a pozostałe ugrupowania uzależniają decyzje w tej sprawie od ewentualnych zmian w ordynacji wyborczej.

O wyborze Zdanowskiej jako kandydatki PO w walce o prezydenturę Łodzi poinformował szef regionu łódzkiego tej partii Paweł Bliźniuk. Zdanowska, która rządzi miastem do 2010 roku, w przyszłorocznych wyborach samorządowych będzie ubiegała się o reelekcję na trzecią kadencję.

 

- To nasz murowany kandydat. Chciałbym, by prezydent Zdanowska startowała nie tylko z naszym poparciem, ale także Nowoczesnej. Ryszard Petru w czasie poprzednich wyborów był w komitecie honorowym Hanny Zdanowskiej, mocno angażując się i wspierając ją. Także podczas obecnej kadencji chwalił jej rządy, więc wydaje się naturalnym jego poparcie i całej Nowoczesnej - tłumaczył.

 

Dodał, że PO w Łódzkiem jest przygotowana "na wszystko" - także na zmiany w ordynacji wyborczej - m.in. jedną turę wyborów w wyborach prezydenckich. - Myślę, że cała batalia o przyszłość Łodzi rozegra się między Hanną Zdanowską, a kandydatem PiS - ocenił.

 

"Jestem przekonany o niewinności Hanny Zdanowskiej"

 

Bliźniuk zaznaczył, że nie obawia się, by w starcie w przyszłorocznych wyborach obecnej prezydent miasta przeszkodził proces, który przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpocznie się 17 listopada. Prokuratura zarzuca Zdanowskiej poświadczenie nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytu przez jej partnera Włodzimierza G. - Jestem przekonany o niewinności Hanny Zdanowskiej, a zarzuty, że ktoś 10 lat temu wyłudził spłacony kredyt są absurdalne - podkreślił szef PO w Łódzkiem.

 

Nie wiadomo jeszcze, kto o fotel prezydenta Łodzi będzie rywalizował ze Zdanowską ze strony Prawa i Sprawiedliwości. - Szykujemy na razie struktury przed wyborami samorządowymi. Decyzje personalne jeszcze nie zapadły. To musi być bowiem przemyślany wybór i najlepszy kandydat, który będzie mógł powalczyć o zwycięstwo. Wszyscy będziemy pracowali na tę osobę - powiedziała przewodnicząca PiS w okręgu łódzkim Joanna Kopcińska, startująca w ostatnich wyborach na prezydenta Łodzi, które Zdanowska wygrała w I turze.

 

Kopcińska nie chciała też zdradzić, z jak szerokiego grona zostanie wybrany kandydat PiS do rządzenia Łodzią. Wcześniej w medialnych doniesieniach oprócz niej wymieniano m.in. posła PiS Waldemara Budę, wojewodę łódzkiego Zbigniewa Rau, prezesa Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Marka Michalika.

 

Wiemy, że PiS "gmera" przy ordynacji wyborczej

 

Ze wskazaniem swojego kandydata wstrzymują się jeszcze Nowoczesna i SLD. Przewodniczący Nowoczesnej w regionie łódzkim Marcin Gołaszewski przyznał, że w Łodzi - podobnie, jak w innych miastach wojewódzkich - to ugrupowanie zamierza wystawić swojego kandydata. - Powinniśmy go wskazać do końca roku. Wciąż czekamy jednak na możliwe zmiany w ordynacji wyborczej, które mogą zmusić nas na przykład do startowania w prodemokratycznej koalicji i poparcia wspólnego kandydata - wyjaśnił.

 

- O decyzjach personalnych będziemy dyskutować, kiedy będą znane zasady wyborcze. Dotyczy to zarówno kandydatów na prezydenta, jak i do rady miejskiej. Wiemy, że PiS "gmera" przy ordynacji wyborczej i jeżeli np. będzie tylko jedna tura wyborów, zastanowimy się nad jednym wspólnym kandydatem zjednoczonej opozycji - tłumaczył natomiast szef łódzkiego SLD Tomasz Trela, obecny wiceprezydent Łodzi.

 

W podobnym tonie wypowiadał się wiceszef PSL i lider ludowców w Łódzkiem Dariusz Klimczak. Jak powiedział, dopóki nie będzie znana ordynacja wyborcza, to "nie ma wielkiego sensu odkrywać kart przed PiS.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze