Puigdemont: nie przyjechałem do Brukseli po azyl polityczny

Świat
Puigdemont: nie przyjechałem do Brukseli po azyl polityczny
PAP/EPA/Olivier Hoslet

- Nie przyjechałem do Brukseli, by prosić o azyl polityczny ani by uniknąć odpowiedzialności, lecz by bronić sprawy katalońskiej w stolicy Europy - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli zdymisjonowany szef rządu Katalonii Carles Puigdemont.

Stwierdził też, że zarzuty rządu hiszpańskiego, który oskarżył go o próbę wywołania rebelii i sprzeniewierzenie środków publicznych, są bezpodstawne i motywowane politycznie.

 

Premier Belgii: nie zapraszaliśmy Puigdemonta do Brukseli

 

"Rząd belgijski nie uczynił żadnego kroku, by zachęcić pana Puigdemonta do przybycia do Belgii" - głosi oświadczenie wydane przez kancelarię Michela.

 

"Belgijski rząd wielokrotnie wzywał do dialogu politycznego w celu rozwiązania kryzysu w Hiszpanii, w ramach ładu krajowego i międzynarodowego" - podkreślono w tym oświadczeniu.

 

Puigdemont wystąpił we wtorek w Brukseli na konferencji prasowej, mówiąc m.in., że akceptuje rozpisane przez rząd w Madrycie przedterminowe wybory w Katalonii 21 grudnia, a jednocześnie żądając prawnych gwarancji uczciwego postępowania sądowego przed powrotem do Hiszpanii. Zapewnił, że nie przybył do Brukseli po azyl polityczny, lecz by bronić sprawy Katalonii w stolicy Europy.

 

TK zawiesił deklarację niepodległości Katalonii

 

Trybunał przyjął wniosek hiszpańskiego rządu centralnego, który ostrzega przed "oczywistymi prawnymi i wiążącymi skutkami" tej deklaracji.

 

W piątek kataloński parlament w tajnym głosowaniu przyjął rezolucję o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii. Następnie hiszpański Senat zaaprobował przejęcie przez rząd Mariano Rajoya władzy w Katalonii, by zahamować proces odrywania się tego regionu od reszty kraju.

 

Na mocy zatwierdzonego przez hiszpański Senat artykułu 155 hiszpańskiej konstytucji, ograniczającego autonomię Katalonii, Rajoy wyznaczył wicepremier Hiszpanii Sorayę Saenz de Santamarię do objęcia tymczasowej funkcji koordynatora ds. Katalonii.

 

W sobotę rano Madryt opublikował w internecie decyzję dotyczącą odwołania szefa katalońskiego rządu Carlesa Puigdemonta, 12 ministrów jego gabinetu oraz ponad 130 wysokich rangą katalońskich urzędników. Równocześnie wyznaczono datę przedterminowych wyborów parlamentarnych w Katalonii, które odbędą się 21 grudnia br.

 

Gwardia Cywilna przeszukuje siedzibę katalońskiej policji

 

- Przeprowadzamy kontrolę komunikacji (katalońskiej policji - red.) Mossos d'Esquadra z dnia nielegalnego referendum w Katalonii - powiedział rzecznik Gwardii Cwilnej.

 

Według agencji EFE, która powołuje się na źródła policyjne, funkcjonariusze szukają nagrań wewnętrznych rozmów członków Mossos d'Esquadra z ich przełożonymi w dniu głosowania. Hiszpański Trybunał Konstytucyjny uznał referendum za niezgodne z hiszpańską konstytucją, a Najwyższy Sąd Katalonii (TSJC) nakazał katalońskiej policji uniemożliwienie przeprowadzenia tego plebiscytu - przypomina EFE.

 

Katalońska policja była jednak krytykowana za rzekomą pasywną postawę w dniu referendum, która sprawiła, że ostatecznie to Gwardia Cywilna i hiszpańska policja musiały podjąć kroki, by rekwirować urny i karty do głosowania.

 

Konflikt Barcelony z Madrytem jest rezultatem referendum w Katalonii z 1 października, w którym 90,18 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością regionu; w plebiscycie wzięło udział ok. 2,28 mln osób spośród 5,3 mln uprawnionych.

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze