"Nie robi się prawa, które jest i tak z góry omijane". Lubnauer o ograniczeniu handlu w niedziele

Polska

Zdaniem rzeczniczki PiS Beaty Mazurek Nowoczesna przedstawiając swoje propozycje dot. handlu w niedziele "zapomina o tym, że ludzie nie chcę pracować". Katarzyna Lubnauer twierdzi z kolei, że "nie trzeba wylewać dziecka z kąpielą". - Nie trzeba zamykać sklepów, żeby pracownicy mieli wolne - powiedziała w "Graffiti Popołudniowym" posłanka Nowoczesnej.

Ograniczenia handlu w niedziele mogą obowiązywać od 1 stycznia - tak wskazuje rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek. Zgodnie z obywatelskim projektem "Solidarności", po modyfikacji handel będzie dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca, a także w kolejne dwie przed Bożym Narodzeniem i Świętami Wielkonocnymi.

 

Prawo i Sprawiedliwość nie zgadza się natomiast na propozycję Nowoczesnej, która zakłada, że sklepy będą otwarte we wszystkie niedziele, natomiast pracownik będzie miał zagwarantowane dwie wolne niedziele w miesiącu.

 

"Niech Petru jedzie na Maderę"

 

- Jaki jest koń każdy widzi - powiedziała Mazurek pytana o projekt Nowoczesnej. - Niech Petru jedzie na Maderę i niech odpoczywa. Niech nie obraża ludzi - dodała.

 

- Temat jest ważny, to projekt obywatelski. Zrobimy wszystko, żeby ustawa została  wprowadzona. Nowoczesna zapomina o jednym. Rozumiem, że ludzie chą robić zakupy, ale też trzeba pomyśleć o tym, że ludzie nie chcą pracować - dodała rzeczniczka PiS.

 

Lubnauer twierdzi z kolei, że "nie trzeba wylewać dziecka z kąpielą". - Nie trzeba zamykać sklepów, żeby pracownicy mieli wolne - powiedziała.

 

"Żebyśmy nie byli montownią Europy"

 

Zdaniem posłanki Nowoczesnej, ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele "będzie natychmiast omijana". Lubnauer wskazuje na liczne wyjątki, których ustawa ma nie dotyczyć, m.in. dworce kolejowe, stacje benzynowe czy hotele.

 

- Nie robi się prawa, które jest i tak z góry omijane - dodała.

 

Lubnauer podkreśliła, że Polacy mają jeden z najdłuższych tygodni pracy. - Jesteśmy jeszcze krajem, w którym praca jest jeszcze mało wydajna - dodała.

 

Zdaniem posłanki Nowoczesnej, mała wydajność pracy Polaków jest spowodowana przede wszystkich brakiem wysokich technologii. - To jest kwestia przyszłości. Żebyśmy nie byli tą słynną montownią Europy - powiedziała Lubnauer.

 

"W Warszawie powinien być to kandydat pochodzący z Nowoczesnej"

 

Szefowa klubu parlamentarnego Nowoczesnej pytana również była o kandydata na stanowisko prezydenta Warszawy.

 

- Naszym kandydatem jest Paweł Rabiej. Niewykluczone, że jeśli dojdzie do porozumienia ogólnopolskiego, kandydatów na prezydentów miast będą wskazywać wspólnie koalicjanci - dodała.

 

- Myślę, że w Warszawie powinien być to kandydat pochodzący z Nowoczesnej, ponieważ po aferze reprywatyzacyjnej to środowisko, które jest związane z Hanną Gronkiewicz-Waltz niestety daje duże szanse na to, że PiS będzie prowadził w tym kierunku kampanię wyborczą - oceniła Lubnauer.

 

"Nie wiem, czy Gasiuk-Pihowicz miałaby ochotę kandydować"

 

Jej zdaniem PiS wykorzysta fakt, że Trzaskowski był szefem sztabu wyborczego Gronkiewicz-Waltz. - Musimy postawić na kogoś niezwiązanego z obecnym obozem rządzącym Warszawą - dodała.

 

Lubnauer pytana była również o ewentualny start Kamili Gasiuk-Pihowicz. - Nie wiem, czy ona miałaby ochotę być kandydatem - powiedziała posłanka.

 

Polsat News

zdr/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze