"Polska idzie tą samą autorytarną drogą, co Węgry". Raport Humans Right Watch o rządzie PiS

Świat
"Polska idzie tą samą autorytarną drogą, co Węgry". Raport Humans Right Watch o rządzie PiS
Polsat News

"Rząd polski wykorzystał parlamentarną większość do uchwalania praw, które osłabiają kontrolę nad władzą wykonawczą, naruszają praworządność i zagrażają prawom człowieka" - podkreśliła organizacja Human Rights Watch w raporcie. - Polska idzie tą samą autorytarną drogą, co Węgry, a rząd wielokrotnie pokazywał swą pogardę dla rządów prawa - wyjaśniła Lydia Gall, ekspertka organizacji.

W opublikowanym we wtorek 37-stronicowym raporcie pod tytułem "Erozja równowagi i kontroli władz. Zamach na praworządność i prawa człowieka w Polsce" zwrócono uwagę, że "rząd PiS zagroził niezależności wymiaru sprawiedliwości poprzez zmiany prawne, których celem jest przekazanie władzy wykonawczej kontroli nad procesem zatrudniania i zwalniania sędziów w sądach wszystkich instancji, oraz
regulacje oznaczające w praktyce usunięcie części sędziów z piastowanych przez nich stanowisk".

 

Ograniczono skuteczne funkcjonowanie Trybunału


Jak podkreślili autorzy dokumentu, rząd "ograniczył skuteczne funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego", a także "zwiększył zależność tego organu w stosunku do aktualnej większości parlamentarnej, jeśli chodzi jego skład personalny".


Dostrzegli także zmiany w ustawie o sądach powszechnych, które "umożliwiają władzy wykonawczej sprawowanie nadzoru nad sądami" oraz próby wprowadzenia "rozwiązań prawnych, które zmusiłyby sędziów Sądu Najwyższego do ustąpienia, o ile władza wykonawcza nie przedłużyłaby im mandatu".


Podkreślono, że ustawy o SN i KRS zostały zawetowane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Zwrócono jednak uwagę, że prezydent przedłożył własny projekt ustawy o SN, "który i tak oznaczać będzie przymusową emeryturę dla ok. 40 procent sędziów Sądu Najwyższego" oraz ustawy o KRS, której rozwiązania "nie usuwają jednak zagrożenia związanego z wyborem członków rady z klucza politycznego".


"Ograniczenie wolności mediów" i "nadzwyczajne uprawnienia ABW"


W raporcie dostrzeżono też "ograniczenie wolności mediów", które przejawiać się ma w wymianie władz mediów publicznych oraz powołanie Rady Mediów Narodowych, "której członkowie wybierani są z klucza politycznego".


Zaniepokojenie autorów raportu budzą również wprowadzone przepisy antyterrorystyczne.

 

Szczególną uwagę zwrócono na nadzwyczajne uprawnienia ABW w zakresie inwigilacji, "które jednocześnie nie są poddane skutecznej kontroli sądowej" oraz możliwość blokowania stron internetowych bez konieczności zwracania się do sądu o wydanie stosownej zgody.


"Jedna z najbardziej restrykcyjnych regulacji antyaborcyjnych"


W raporcie przypomniano również, że w Polsce "obowiązuje jedna z najbardziej restrykcyjnych regulacji antyaborcyjnych w Europie", a we wrześniu 2016 r. posłowie rządzącej partii poparli projekt ustawy wprowadzający niemal całkowity zakaz aborcji.


Zauważono, że z wprowadzenia projektu zrezygnowano pod wpływem masowych protestów, które jednak nie zapobiegły wejściu w życie ustawy ograniczającej dostęp do tzw. antykoncepcji awaryjnej.


"Ograniczenia tego rodzaju nie znajdują uzasadnienia i mogą jednocześnie zwiększyć rozmiar podziemia aborcyjnego, a tym samym liczbę przypadków zakażenia, krwotoku i śmierci" - zwrócili uwagę autorzy raportu.

 

Próba "zakłócenia działalności społeczeństwa obywatelskiego"


Wśród zagrożeń w Polsce praw człowieka wymieniono także nowelizację przepisów o zgromadzeniach, co zdaniem twórców raportu może doprowadzić do "ograniczenia skali protestów antyrządowych w przyszłości".


Zdaniem HRW polski rząd podjął także próby "zakłócenia działalności instytucji społeczeństwa obywatelskiego i ograniczenia zrzeszania się".


"Przedstawiciele organizacji pozarządowych zawiadomili Human Rights Watch o przypadkach znacznych i nieuzasadnionych opóźnień płatności w ramach uzgodnionego wcześniej finansowania publicznego. Organizacje pozarządowe obawiają się również przepisów umożliwiających większą inwigilację i blokowanie stron internetowych" - podkreślono.


W raporcie zwrócono także uwagę na "automatyczne zawracanie azylantów na granicy polsko-białoruskiej przez polską straż graniczną, co stanowi pogwałcenie prawa UE i konwencji międzynarodowych".


Potrzebny "nieustanny nacisk na polskie władze"


Przypomniano, że działania polskich władz stały się "przedmiotem intensywnej międzynarodowej krytyki", ale "jak dotychczas rząd nie podjął kroków zmierzających do całościowej realizacji zaleceń UE, Rady Europy i ONZ".


"Na polskim rządzie spoczywa obowiązek dostosowania ustawodawstwa i praktyki prawnej do zasad dotyczących przestrzegania praw człowieka, które stanowią fundament UE, Rady Europy i konwencji międzynarodowych. UE i poszczególne państwa członkowskie, a także Rada Europy i ONZ powinny wywierać nieustanny nacisk na polskie władze w celu uchylenia zmian prawnych" - podkreślono.


Autorzy raportu dodali, że "jeśli takiej presji zabraknie, polski rząd nie zmieni najprawdopodobniej swojego postępowania, co będzie miało dalekosiężny, szkodliwy wpływ na stopień ochrony najważniejszych wolności i praw człowieka w Polsce".

 

UE nieskuteczna w zakresie ochrony w Polsce praw człowieka


Zwrócono też uwagę, że "nieskuteczność UE, jeśli chodzi o ochronę praw człowieka i standardów praworządności w Polsce, odbije się niekorzystnie na wysiłkach tej organizacji zmierzających do zapewnienia przestrzegania wspomnianych norm w pozostałych państwa członkowskich, państwach kandydujących do członkostwa i - w ujęciu ogólnym - na całym świecie".


Opublikowano również listę zaleceń dla polskiego rządu oraz dla organizacji międzynarodowych, które miałyby poprawić przestrzeganie praw człowieka i zasad praworządności w Polsce.


"Rząd wielokrotnie pokazywał swą pogardę dla rządów prawa"


- Od czasu objęcia władzy rząd polski systematycznie dążył do łamania zasad państwa prawa i ochrony praw człowieka oraz zignorował porady ze strony swoich partnerów co do konieczności zmiany kursu - powiedziała Lydia Gall, ekspertka HRW.


- Polska idzie tą samą autorytarną drogą, co Węgry, a rząd wielokrotnie pokazywał swą pogardę dla rządów prawa i praw podstawowych - powiedziała Gall.


- Po dwóch latach bezowocnego dialogu z rządem polskim, Komisja Europejska wraz z poparciem państw członkowskich UE, powinna w pełni korzystać z uprawnień wynikających z zasad państwa prawa i zastosować art. 7 ust. 1. - dodała.

 

polsatnews.pl

prz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze