Rozszalały dzik wdarł się do budynku. Zaatakował ludzi

Świat
Rozszalały dzik wdarł się do budynku. Zaatakował ludzi
maxpixel.freegreatpicture.com, zdj. ilustracyjne

Dzik biegał po ulicach niemieckiej miejscowości Heide (Szlezwik-Holsztyn). Potem wdarł się do salonu optycznego i - znajdującej się w tym samym budynku - placówki bankowej. Tam zaatakował zaskoczonych klientów, którzy próbowali przed nim uciekać. Rozpędzone zwierzę spowodowało także duże zniszczenia w pomieszczeniu. Atak dzika zarejestrowała kamera monitoringu.

Jak podaje miejscowa policja, zbłąkany odyniec, któremu towarzyszyła locha, miotał się najpierw po rozległym, niezabudowanym rynku tego miasta, który służy mieszkańcom jako parking.

 

Potem zwierzę, wdarło się przez rozsuwane drzwi do salonu optycznego, pogryzło przebywającą w nim starszą klientkę i wyrządziło znaczne szkody materialne.

 


Następnie dzik pobiegł w kierunku sąsiadującej z optykiem placówki bankowej. Po drodze zaatakował jeszcze jedną kobietę i zranił pracownika banku.

 

Pozostali pracownicy schowali się w pomieszczeniach biurowych. Zostali z nich ewakuowani dopiero przez straż pożarną po drabinach, przystawionych do okien na pierwszym piętrze.

 

Kiedy dzik wybiegł ponownie na ulice, zaatakował tam przechodnia, którego ugryzł w rękę.

 

Alarm odwołano po czterech godzinach

 

Wezwanej na miejsce zdarzenia policji udało się w końcu osaczyć zwierzę, a myśliwy oddał do niego śmiertelny strzał. Towarzysząca dzikowi locha uciekła. Z tego powodu policja wezwała mieszkańców Heide, żeby na wszelki wypadek pozostali w swoich domach.

 

Dopiero po czterech godzinach odwołano alarm. W tym czasie policjanci i myśliwi bezskutecznie poszukiwali zbiegłej lochy.

 

Przypuszcza się, że para dzików mogła zostać przepłoszona z pobliskiego pola kukurydzy, na którym żerowała.

 

Deutsche Welle

paw/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze