"Politico": molestowanie seksualne w instytucjach unijnych. Parlament Europejski odpowiada

Świat
"Politico": molestowanie seksualne w instytucjach unijnych. Parlament Europejski odpowiada
Flickr/© European Union 2017 - European Parliament

"Dowiedziałem się o ostatnich zarzutach dotyczących molestowania seksualnego w Parlamencie Europejskim. Jestem w szoku, ale sam szok nie może być reakcją" - oświadczył w poniedziałek szef europarlamentu Antonio Tajani i zapowiedział, że sprawą zajmie się jego prezydium. Dziennikarz "Politico" odnotował aż 56 przypadków molestowania seksualnego w Parlamencie Europejskim.

Redakcja "Politico" uruchomiła na swojej stronie formularz dla pokrzywdzonych do zgłaszania przypadków molestowania seksualnego. Ryan Heath napisał w poniedziałek w Playbooku (jego codziennym brukselskim biuletynie), że deklarację wypełniło już 56 osób: 54 kobiety i dwóch mężczyzn.

 

"Są to często okropne doświadczenia dla ofiar i skomplikowane do zgłaszania problemy" - napisał Heath. Wśród historii znaleźć można oferty pracy w instytucjach unijnych w zamian za seks, czy też propozycje wymiany usług seksualnych na przychylność w kwestiach legislacyjnych. 

 

Heath opisał również przypadek eurodeputowanego, poproszonego o zamówienie prostytutek dla szefa.

 

"PE nie otrzymał formalnych skarg na molestowanie"

 

Na doniesienia "Politico" zareagowały władze Parlamentu Europejskiego. W wydanym oświadczeniu napisano, że europarlament zainicjował kampanię przeciw molestowaniu seksualnemu już w ubiegłym roku.

 

"Parlament Europejski bardzo poważnie podchodzi do doniesień o przypadkach molestowania seksualnego. Inicjatywy, które mają przeciwdziałać temu zjawisku, już zostały podjęte" - napisano w oświadczeniu.

 

"Parlament Europejski posiada komisję posłów do Parlamentu Europejskiego zajmujących się skargami o molestowanie między asystentami a członkami od czasu rozpoczęcia tej kadencji. Nie zajmuje się wyłącznie molestowaniem seksualnym, ale wszelkimi formami nękania w miejscu pracy. Do tej pory nie otrzymano formalnych skarg dotyczących molestowania seksualnego" - zaznaczono w dokumencie.

 

"Zwiększyć świadomość istnienia komisji dot. molestowania"

 

Przewodniczący Parlamentu Antonio Tajani również zareagował na doniesienia "Politico".

 

"Dowiedziałem się o ostatnich zarzutach dotyczących molestowania seksualnego w Parlamencie Europejskim. Jestem w szoku, ale sam szok nie może być reakcją" - stwierdził Tajani. 

 

"Choć już kilka lat temu podjęto pewne kroki, aby zwiększyć świadomość istnienia komisji skarg dotyczących nękania, konieczne jest dalsze zwiększanie świadomości na temat istniejących już możliwości zgłaszania takich przypadków" - dodał przewodniczący europarlamentu.

 

Podczas otwarcia sesji Tajani ogłosił, że prezydium parlamentu omówi sprawę jeszcze tego samego dnia.

 

"Posłał mi w środku nocy moje zdjęcia, zrobione bez mojej wiedzy"

 

W Playbooku Ryana Heatha przypomniano o około 50 przypadkach opisanych przez Jeanne Ponte, studentkę, która została asystentką w Parlamencie Europejskim u centrolewicowego deputowanego Edouarda Martina.

 

Ponte opowiedziała swoją historię w gazecie "Le Figaro", mówiąc m.in. o "pewnym" doradcy politycznymi stwierdziła: "posłał mi w środku nocy moje zdjęcia, zrobione bez mojej wiedzy".

 

Heath przytoczył także reportaż dziennikarza "Sunday Timesa", Bojana Pancevskiego o byłym francuskim ministrze środowiska i europośle, Yvesie Cochet. Europoseł miał wysłać wiadomość tekstową do 25-letniej asystentki. Zaatakował ją za odrzucenie zaproszenia na obiad, mówiąc, że chce dzielić jej "pasje, marzenia i fantazje". W Playbooku zamieszczony został zrzut ekranu z tą wiadomością.

 

Pancevski opisał również historię innego posła, który miał masturbować się przed dużo młodszym pracownikiem.

 

"Problem wykracza poza Parlament Europejski"

 

"Na podstawie dotychczasowych informacji, Playbook może stwierdzić, że problem jest systemowy i wykracza poza Parlament Europejski. Nieco ponad połowa opowiedzianych historii dotyczy incydentów w sektorze prywatnym, w tym w organizacjach pozarządowych - napisał Heath.

 

"Unijna bańka w Brukseli jest niewielka i takie zwierzenia są niełatwe szczególnie dla ofiar, które obawiają się, że ich kariery będą zagrożone, jeśli zaczną mówić" - dodał Heath.

 

"Niektóre ofiary uważają, że ich obowiązkiem jest ochrona napastników. Opierają to na lojalności wobec partii lub szacunku do hierarchii społecznej" - podsumował dziennikarz.

 

politico.eu, polsatnews.pl

mr/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze